1000 dni wojny (wyzwanie literackie) – część pierwsza

Hej Wam! Dawno nie wstawiałam na blogaska żadnych tekstów literackich mojego autorstwa. Postanawiam więc to nadrobić i rzucić co nieco. Aby ćwiczyć regularne pisanie (taaa), postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu literackim – 30 tematów, 30 dni. Tematy typowo fluffowe, idealne do wszelkiej maści yaoiców i podobnych. Postacie własne. Może wreszcie się zbiorę i napiszę o […]

See More

Będę Cię kochał wiertarką, czyli sezon trzeci “Hannibala”

No i nastała ta chwila. Jak zapewne pamiętacie, Hannibal NBC to ostatnio moje ulubione guilty pleasure. Przy czym słowo pleasure należałoby brać w jak najszerszym tego znaczenia. Posunęłabym się do stwierdzenia, że moje podejście do tego serialu jest trochę podobne jak relacje jego głównych bohaterów – jeden próbuje się zaprzyjaźnić, drugi go patroszy, ale nikogo to […]

See More

Matko Bosko Radziecko, czyli Hannibal s03e03-04

Przyznam szczerze, że od samego początku oglądania serialu ciekawiło mnie, jak przedstawią w nim historię dzieciństwa Lectera. Głównie dlatego, że wersja książkowa nie miała racji bytu. Nie doceniłam twórców, wpływu praw Murphy’ego oraz faktu, że mamy tu do czynienia najwyraźniej ze stereotypowymi Amerykanami babrzącymi się w historii Europy.  (ostrzegam – spoilery bardzo, także do książek) […]

See More

Koteł

Dzisiaj nie będzie recek. Nie będzie sarkazmu, gejseksów i jeleni na rykowisku. Dzisiaj będzie o kotele. Koteł przybył do mnie dwa lata temu, jako podarunek od osoby, która z powodu choroby nie mogła się nim zajmować. Koteł składa się głównie z futra. Gdy czeszesz koteła, z jego wypadłej sierści możesz sobie skonstruować drugiego. Gdy wychodzisz […]

See More

Quo vadis, HAL, czyli Hannibal s03e02

W dzisiejszym odcinku widzieliśmy ostateczny dowód na to, że bohaterów Hannibala opętał HAL 9000, niestety jednak, jako że próbuje sterować nimi wszystkimi na raz, wychodzi mu to nadzwyczaj słabo. A poza tym standardowo – ciecze, zwidy i klata Willa. Tym razem będzie spoiler. Pamiętacie, jak w ogólnej notce o serialu pisałam o braku psychiki bohaterów? Dodajmy […]

See More

Coś mi tu skapło, czyli Hannibal – s03e01

Pamiętacie moją notkę o Hannibalu? Tą, w której narzekałam, że serial jest trochę… znaczy bardzo… znaczy zupełnie przestylizowany? No… nadal jest, ale w pierwszym odcinku trzeciego sezonu operator kamery znalazł sobie nowy fetysz. Dynamikę płynów.  Dokładnie, dynamikę płynów. Oglądając ten odcinek szybko spostrzeżecie, że ciągle tam coś skapuje, tryska, przelewa się czy bryzga, i te […]

See More