Piwniczna recenzja: “Pulsar” Sitriel

utworzone przez | Sie 6, 2013 | Uncategorized | 81 Komentarze


Ale zawaliłem, nie?

Nie mam nic na usprawiedliwienie. Znaczy, trochę mam. Najpierw wydawnictwo lekko się spóźniało z przesyłką materiału do recenzji, a potem zacząłem to czytać…

…i czytać…

…poszedłem do znajomych, aby oni też przeczytali. I znowu, aby przeczytali, ale tym razem nie na trzeźwo. W końcu usiadłem przed komputerem, włączyłem plik Worda, wyłączyłem plik Worda, zaangażowałem do recki rodzinę, znajomych, psa i internetową celebrytkę od komiksów… I jakoś poszło.




Nie przedłużając więc: Pulsar, autorstwa Sitriel.

(uwierzcie, mnie boli bardziej, niż Was)

Jest taki fenomenalny cykl humorystycznych powieści science-fiction, Autostopem przez Galaktykę. W pewnym momencie, gdzieś w okolicach końcówki drugiego tomu, główny bohater nagle trafia na statek wypełniony milionami kosmitów z planety Golgafrincham, którzy wyjaśniają mu, że ich planeta dąży do zagłady, więc się przezornie ewakuowali, a za nimi powinna lecieć reszta populacji. Niestety – nie leci, Golgafrinchamowi wcale nic nie grozi, a ci na statku zostali zrobieni w bambuko, ponieważ ich krajanie po prostu znaleźli wspaniały sposób na przeludnienie: wpakować niepotrzebne jednostki i wywalić w kosmos.

Pulsar w zasadzie zaczyna się podobnie. Mamy przeludnienie (tym razem na Ziemi), mamy statek kosmiczny, mamy gromadę idiotów wysłanych w próżnię na zasadzie „a se lećcie i wypatrujcie planet”… a potem okazuję się, że to jednak na serio.

I to jest ten moment, kiedy wiemy, że będzie źle.

(spoiler: jest źle)

Nasi bohaterowie lecą i, zakrzywiając wszelkie prawdopodobieństwo, znajdują zdatną do zamieszkania planetę po jakimś miesiącu popylania przez kosmos na ślepo. Planeta jednak ma już swoich lokatorów, którzy jednak odnoszą się dość przyjaźnie do przybyszy…

Można by zapytać: co można zepsuć w tej do bólu wtórnej, ale posiadającej jakąś tam dawkę uroku historyjce? Nie zapytamy jednak. Wiemy, że to pułapka.

Zepsuć można, na przykład, bohaterów. Komiks z założenia miał być komedią (piszę to z wielkim wahaniem, wyobraźcie sobie więc przyczepiony do tego słowa naprawdę olbrzymi znak zapytania), co przekłada się zasadniczo na to, że wszystkie postacie zachowują się jak upośledzone pięciolatki. Wyjątkiem jest główny bohater, Kian Mercury, który zachowuje się jak upośledzony pięciolatek z ADHD. Każdy, kto czytał jakąś złą mangę, zna ten typ bohatera: miotające się po kadrach, wrzaskliwe paskudztwo, nieumiejące niczego i służące do robienia elementów komicznych z przewracaniem się, głośnymi wrzaskami i głupim komentowaniem rzeczy oczywistych
.
Sknocić można też postacie poboczne. Przede wszystkim Pulsar ma ich sporo, kilku członków załogi plus podobną ilość kosmitów. Po przeczytaniu komiksu trudno stwierdzić, kto ma jaki charakter i cechy szczególne… co w zasadzie jako tako nie jest wielką wadą. W końcu w Umineko no Naku Koro Ni też na początku mamy postaciów jak mrówków, z których większość dogłębnie poznaje się dopiero w późniejszych tomach mangi. Kłopot w tym, że w Pulsarze bohaterowie są nie tyle niezarysowani, co określani jedynie za pomocą tego, kto się w kim kocha. Co w połączeniu z faktem, że w większości nie są nam w ogóle znani, sprawia, że mamy ich rozterki sercowe głęboko w miejscu, gdzie nie doleciałoby nawet Serce ze Złota.

Pięknie spartolić można stworzony świat. Poczynając od ogólnej paskudności rysunków (o której będzie potem), poprzez bardzo marną ekspozycję, do tego, że jakiekolwiek realia są tylko pretekstem, aby zrobić gejseksy już w pierwszym tomie. Wspominałem, że Pulsar to yaoi? Ups. Wierzcie jednak mi, nawet po przeczytaniu nie bylibyście tego pewni. Rasa kosmitów, na którą natrafiają nasi dzielni podróżnicy, miałabyć ewidentnym spełnieniem snów wszystkich użytkowników gaytube’a – samic niet, kosmity dzielą się na delikatniejsze osobniki, zdolne rodzić dzieci i większe, zdolne do zapładniania… zaraz… zaraz… chyba coś mi tu nie gra… od początku.

 (obojnaki – rycina pomocnicza)

Obca rasa, na którą natykają się bohaterowie, przedstawiana jest jako swoisty yaoiland, z dużą ilością sekszących się radośnie, ładnych (no, wstawcie tu znowu ten olbrzymi znak zapytania) facetów… oczywiście jednak, nie dajemy się na to nabrać, ponieważ nasi kosmici ewidentnie są obojnakami, skoro każdy osobnik może zapładniać i być zapładniany, a kwestia roli zamyka się, jak czytamy, w manipulacji komórkami. Jednemu z Ziemian raczej to nie przeszkadza, ponieważ zakochuje się w uroczym kosmicie z maziajami robionymi w Paincie na twarzy. I wiecie już, do czego to prowadzi.

 (UFOPORNO!)

Tak, komiks w pewnym momencie dochodzi (hjehje) i na spory czas zatrzymuje się przy seksie. Seksie subtelnym niczym posłanka Pawłowicz, źle wykadrowanym i obfitującym w dialogii rodem z niemieckiego pornosa z lat ’70. Dodatkowo robiącym za element komiczny, bo jak nie wiadomo, czym rozbawić czytelnika, należy wrzucić do komiksu sekszącą się parę, a pozostali bohaterowie niech robią głupie miny.

 W ogóle humor w Pulsarze jest nienajwyższych lotów. Opiera się głównie na tym, że Kian jest idiotą, plus standardowy zestaw zawierający fruwające majty, seks w miejscach publicznych i jakieś dziwne, owłosione cholerstwo wchodzące do łóżka w środku nocy. Nic z tego nie kojarzy Wam się z science-fiction? Cóż, w połowie komiksu bohaterowie sami zapomnieli, kim właściwie są, wobec czego i Ziemianie, i kosmici zachowują się jak gimnazjaliści na prywatce. Motor napędowy w postaci przeludnionej planety zostaje szybko zapomniany, wszyscy skupiają się na rozterkach uczuciowych i bardzo marnym slapstiku.

Nie to jest jednak najgorsze. Nie marna fabuła, traktowane wybitnie po łebkach realia. Nawet nie to, że obserwując reakcje większości bohaterów szybko zaczniemy im życzyć, aby ten statek po prostu się rozbił. W Silent Hill. Ze wpuszczoną tam Godzillą. I Jigsawem. I co najmniej dwoma Hannibalami Lecterami. 


Khem. Nie to jest najgorsze. Wiecie, co jest? Rysunki. Pulsar to pod względem technicznym komiksowy Birdemic – patrzysz na rysunek i nie możesz uwierzyć, że to może być takie złe. Naprawdę. Poniżej daję kadry udostępnione przez wydawnictwo i, wierzcie mi lub nie, to są te lepsze. Te gorsze sprawiły, że osoba, której dałem ten komiks do przejrzenia, pozostawiała przyczepione do niektórych kadrów karteczki z komentarzami z dużą ilością wykrzykników.

Przede wszystkim rzuca się w oczy koszmarna anatomia postaci… a raczej brak jakiejkolwiek anatomii. W Pulsarze bohaterowie wyglądają, jakby mało mieli wspólnego z istotami żywymi, a bardziej z tworami zrobionymi za pomocą plasteliny i rurek. Wszystkie części ciała są albo sztywne i nienaturalne, albo galeretowate. Na szczególną uwagę zasługują dłonie, których autorka zdecydowanie nie potrafi po prostu rysować – nawet laik po spojrzeniu na samą okładkę widzi, że coś jest nie tak.

 (anatomia Pulsara vs normalna anatomia. wbrew pozorom powyższy osobnik nie jest ufokiem. chyba.)

Jak sobie poradzić z niedoróbkami warsztatu? Ano unikać scen je obnażających. Większość kadrów w Pulsarze wygląda więc podobnie, postacie przyjmują kilka prostych póz, a przez większość czasu nawet nie widać ich ciał, dzięki czemu obcujemy głównie z urwanymi głowami. Brzydkimi jak cholera, trzeba przyznać. Z podobnego powodu nie uświadczymy podziału na plany i scen dynamicznych, a tła wołają nie tyle o pomstę do nieba, co o natychmiastowe zesłanie czterech jeźdźców apokalipsy. 


W całym komiksie scen z ukazaniem czegokolwiek poza naszymi rurkowcami mamy może ze dwie sztuki, a każda z nich jest piękną perłą godną zawisnąć w nagłówku mego bloga, abym masochistycznie napawał się płaskością tych rysunków: jednym krzywym budynkiem i statkiem kosmicznym narysowanym i wyrastrowanym tak koszmarnie, że gdyby nie kontekst, w życiu nie wpadłbym  na to, co to miało być.

A najgorsze z najgorszych jest to, że w całym komiksie widać nie tylko niedobory warsztatu, ale też zwykłą niechlujność: krzywe ramki, raz cieńsze, raz grubsze, bez żadnego ładu i składu, bezsensowne kadrowanie, dublujące się na rysunku tekstury i miejsca, gdzie autorce pociągnęła się za daleko linia, ale nie chciało jej się zmazywać. Zaiste, aby usunąć ten błąd, należy posiadać tak rozwinięte skille artystyczne jak:

a. nie być ślepym
b. mieć zainstalowany na kompie zaawansowany edytor grafiki Paint i umieć zetrzeć gumką tam, gdzie linia wyłazi

Do ogromu zniszczeń dodajmy jeszcze źle wymierzone dymki, co najmniej jeden błąd interpunkcyjny i fakt, że pomimo tego wszystkiego w komiksie trafiają się sceny erotyczne, które nic, tylko powiesić nad łóżkiem jako środek antykoncepcyjny. 

 W połączeniu z marną fabułą, irytującymi bohaterami, humorem będącym poronionym płodem związku durnych mang o majtkach z durnymi komediami o seksie, powstał twór tak niestrawny, że zaprawdę nie wiem, jak bardzo pijany był człowiek, który postanowił to wydać. Podobno na narysowanie komiksu autorka miała trzy miesiące, może to jest powodem ogólnego niechlujstwa – nie wnikam, nie obchodzi mnie, a już na pewno nie po tym, jak Pulsar zgwałcił mnie przez oczy i do tego wydoił mnie z niecałej dychy, którą mogłem przeznaczyć dziwki dragi 50 twarzycoś lepszego.

Chciałbym napisać – nie tykajcie tego kijem… ale nie mogę. Ten komiks jest tak zły na wszystkich płaszczyznach, że budzi wręcz fascynację, podobną jak ta, która człowieka (albo literę) ogarnia przy oglądaniu The Room czy wspomnianego wyżej Birdemika. Rysunki są okropne, historia jest okropna, a po przeczytaniu dziełka to wszystko łączy się w jedno, tworząc zdecydowanie najgorszy komiks, jaki możecie sobie wyobrazić. Mimo wszystko, polecam, abyście mogli zobaczyć, jak głęboko można kopać, aby osiągnąć głębię złej twórczości.

Bo to co najmniej Rów Mariański. W którym, podobnie jak w kosmosie, żyją ru-ru-rurkowce…

(a tu link do większej wersji okładki, zwróćcie uwagę na dłonie i kolory)

*

OGŁOSZENIA PARAFIALNE!

1. Ben Whishaw wyszedł za mąż.

(moje serce jest złamane ;__;)

2. Bardzo dziękuję za konsultację w sprawie grafiki i komiksów Kiciputkowi. Zawsze warto mieć kogoś, kto nie tylko udaje, że się zna 🙂
3. Jak widać, na blogu zmiany. Ten blog przestał być bigosem internetowym i zaczął służyć tylko do recenzji. Będą one pojawiać się teraz częściej, obiecuję. Opowiadanie wyleciało na drugi blog (link w menu). Za oba szablony bardzo dziękuję Tyler.
4. Ten miesiąc spędzimy z książkami wydawnictwa The Cold Desire, specjalizującego się w powieściach i komiksach o tematyce gejowskiej. Całość postanowiłem zrecenzować praktycznie w ciemno, nie wiadomo więc, co przyniesie następna recka.
5. Przepraszam ludzi niekojarzących twórczości Douglasa Adamsa i durnych wypowiedzi Korwina Krula Korwina-Mikkego.
6. Żyję. I zamierzam tu trochę pobyć.
7. Przepraszam za niedogodność w postaci moderowania komentarzy. Niestety, konieczność.
5 rzeczy, które dowiedziałam się o Star Treku ze “ST: Discovery”

5 rzeczy, które dowiedziałam się o Star Treku ze “ST: Discovery”

Przyznaję - z wielkich franczyz popkulturowych Star Trek zawsze był czymś, co mnie po prostu omijało. Kojarzę główne założenia - mamy załogę, statek robiący piu-piu (jak w każdej dobrej produkcji tego typu - odkrywanie kosmosu i kontakty z nowymi cywilizacjami. Gdzieś...

Depresyjne podsumowanie stycznia (o depresji – inaczej)

Depresyjne podsumowanie stycznia (o depresji – inaczej)

Uznałam, że będę więcej na blogu pisać o swoim życiu. Pan Doktór twierdził, że mam tendencję do nierealnego wręcz eskapizmu. Powiedział mi o tym, jak wytłuściłam mu całą koncepcję transhumanistycznego transferu jaźni i zagrzebania się w cyfrowej projekcji własnych...

Calling Bullshit: Prawdziwy Mężczyzna nie pali e-papierosów

Calling Bullshit: Prawdziwy Mężczyzna nie pali e-papierosów

Istnieje takie pojęcie w naukach społecznych jak “toksyczna męskość”. Aby wytłumaczyć ten termin, wystarczy wyobrazić sobie, powiedzmy, typowego zdobywcy nagrody Darwina, który pod czujnymi oczami i zachętami kolegów wsadza śrubokręt w niewypał z drugiej wojny, z...

81 komentarzy

  1. Nefariel

    Rysunek czaszki jest genialny. Pulsara czytałam, samą prawdę piszesz, litero przebrzydła. BTW, bardzo dobrze czyta się to w towarzystwie. Powstały nawet plany cosplayowe.

    PS: Ból dupy dziewczyn z TCD za 3… 2… 1…

    Odpowiedz
  2. Anonimowy

    Mnie się Pulsar podoba, a Wasze hejty mam gdzieś 😛 Rysunek może nie jest arcydziełem, ale ja się nieźle uśmiałam przy pierwszym tomie, a bohaterów uważam za uroczych. Dla mnie to świetna komedia, a że ktoś nie ma poczucia humoru, tylko ma kij w… pupie, to już no cóż, inna sprawa.
    P.S. Nie, nie jestem z TCD 😛 Piszę swoją całkiem własną, subiektywną opinię.

    Odpowiedz
  3. Eśka

    Pięknie proszę o gownoburzę!

    Odpowiedz
  4. Q

    Powinnaś robić za wróżkę 🙂

    Odpowiedz
  5. Q

    Niestety, wysublimowane żarty z latającymi majtami rzeczywiście nie trafiają w moje poczucie humoru. Które mam. Niektórzy nawet uważają, że moje recki są zabawne 🙂

    Odpowiedz
  6. Nefariel

    A mnie się recka Q podoba, a Twoje hejty mam gdzieś! xD Nieno, żartuję. Świetna komedia, u say? W takim razie wolę nie wyobrażać sobie tych kiepskich. Swoją drogą, zastanawia mnie, jak mało ludzi umie rozgraniczyć to, co mogą uznać za dobre od tego, co im się subiektywnie podoba…

    Odpowiedz
  7. Anonimowy

    Wielkość czcionki jest wybitnie do dupy.

    Odpowiedz
  8. Q

    Wiesz co? Tak to czytam… i racja, jest. Zaraz pokombinuję.

    Odpowiedz
  9. Riem Arlovskaya

    Kurczę, strasznie się cieszę, że mogę przeczytać znów Twoje recenzje. Uśmiałam się niesamowicie, i Pulsara pewnie tak czy siak przeczytam. Mam dziwne, masochistyczne upodobanie w kiepskiej twórczości, głównie dlatego sięgnęłam po parę książek Michalak i jej podobnym. Cóż, zawsze dobrze jest się pośmiać, albo pozałamywać w przerwach między czytaniem takiego chociażby Pratchetta.
    Pozdrawiam i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej recenzji. c:
    ~Zołza

    Odpowiedz
  10. Q

    Niestety, Pulsar jest już niedostępny. Jednak chętnie odsprzedam swój egzemplarz.

    Odpowiedz
  11. kura z biura

    Króóóóóóótkie!
    Po tak długim czasie oczekiwania czuję zdecydowany niedosyt… choć oczywiście, to recenzja, nie analiza *wzdech*

    Odpowiedz
  12. Anonimowy

    Jak na tekst powstający tak długo i tak szumnie zapowiadany… Phi.

    Odpowiedz
  13. Q

    Właśnie mam z tym problem. Bardzo trudno napisać dużo, nie streszczając za bardzo fabuły i mówiąc bardzo ogólnie, bez odnośników do konkretnych wydarzeń – w końcu recenzja nie powinna być spoilerem 🙂 Jednak zauważ, że idzie mi coraz lepiej – poprzednie miały ledwo 2,5 strony Worda, ta ma całe 3!

    Odpowiedz
  14. Q

    Prostując – tekst nie powstawał długo. Długa przerwa była spowodowana tym, że brak czasu/brak chęci. To drugie… niestety. I nigdzie recenzja nie była zapowiadana szumnie, raczej szumnie odkładana do świętego nigdy.

    Odpowiedz
  15. kura z biura

    Patrzę na ten łobrazecek z trzema rurkowcami i zastanawiam się, jak oni tam w ogóle na tej planecie rozróżniają się nawzajem, bo wszyscy są identyczni! Ziemianie przynajmniej różnią się kolorem włosów…

    Swoją drogą, idealne warunki dla szpiega; bez charakteryzacji wcieli się w dowolną postać.

    Odpowiedz
  16. Cheek Skewer

    Pardon, ale: 1) W momencie kiedy czytam mangę wolałabym móc zobaczyć w niej też ładne prace, a nie tylko biernie czytać tekst, obraz tworzy integralną część całości. Jakby nie było manga to KOMIKS. 2) To, że do kogoś nie trafia humor dla niewyżytych erotycznie nastolatek nie znaczy, że “nie ma poczucia humoru” albo “ma kij w pupie”

    Odpowiedz
  17. Babatunde Wolaka

    Korekta Obywatelska: “ale tym razem nie nie trzeźwo” oraz “bohaterowie wyglądają, jakby mało miały wspólnego z istotami żywymi”.

    A wzmianka o Posłance-Której-Imienia-Nie-Powinno-Się-Wymawiać przypomniała mi Navairę i jego odniesienia do posła Witaszka 🙂

    Odpowiedz
  18. Q

    Poprawione.
    A wiadoma poseł tak jakoś niechcący się napatoczyła, podczas szukania skojarzenia…

    Odpowiedz
  19. DarthBartus

    Oi, 'tis great. Porównanie do Birdemica zapewniło, że prędzej czy później to kupię.

    (What the fuck am I doing with my life)

    Odpowiedz
  20. Elektrownia

    Witaj
    Takie szczere pytanie jedynie z mojej strony – pod jedną z ocen na mnie narzekałeś, więc zaszufladkowałam Cię, jako jednego z licznych maruderów na Ostrzu. Czy jesteś pewien, że to ode mnie chcesz dostać ocenę?
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  21. Derrine Sierra

    Znajoma poświęciła dychę na Pulsara, bo mówiła, że zawsze chciała mieć jakieś wielkie G na półce. Ostatecznie stwierdziła, że aż tak niszowej “mangi” to się nie spodziewała i że równie dobrze mogła tę dychę spuścić w kiblu ;).

    Recenzja fajnie napisana. Trochę się pośmiałam, a dla autorki, miejmy nadzieję, że będzie to przestroga, aby przed następnym wydaniem czegoś ostro (bardzo ostro) dopracować nie tylko rysunek, ale też fabułę.

    Trochę smuci mnie, że polskie wydawnictwo yaoi ma tak niski poziom. Słyszałam tylko, że ostatnia antologia Gierki (?) była niczego sobie. Może więc rzucisz na nią okiem?

    Odpowiedz
  22. Prezydent Internetu Q

    Być może… ale nie w najbliższym czasie. Na razie recenzuję trzy pozycje TCD – później zajmę się czymś innym, ale może powrócę do tego wydawnictwa.

    Odpowiedz
  23. Anonimowy

    Recenzja niezła, aczkolwiek, jak zauważyła Kura, czuć pewien niedosyt ;P Ale nic to, i tak czekam z niecierpliwością na kolejną 😀
    Najdziwniejsza i tak jest ilość fanów Sitriel O.o Chociaż nie, wszystko pobijają orgazmiczne komętaże do jej dzieu na ff.net.
    Pozdrawiam
    Duslawa

    Odpowiedz
  24. Anonimowy

    Huhu, panie Q, zyskałeś nową fankę 🙂 Baaardzo mi się podoba styl pisania recenzji (nieźle się uśmiałam, na tej, i na innych też), ale jednej malutkiej rzeczy muszę się doczepić. Toż w mangach (tudzież tworach mangopodobnych) bardzo często twarze/oczy są rysowane z pogwałceniem wszelkich praw anatomii ludzkiej, są (oczy) zbyt wąskie/ zbyt szerokie/ zbyt duże, itp. i nawet profesjonalni twórcy walą czasem oczęta na 3/4 twarzy;p (co przy odwzorowaniu na czaszce też by wyglądało co najmniej dziwnie). Więc może ałtorka się tym zasugerowała (może i nadmiernie). Mnie tam te oczy wyglądają jeszcze znośnie (ale tylko one;p) choć to oczywiście kwestia gustu;p
    Pozdr.:)
    Irienna

    Odpowiedz
  25. Anonimowy

    Gdzie zniknęło UFO-PORNO? 🙁 było świetne i dobrze ilustrowało zawartość, a teraz się nie wyświetla gif:(

    Odpowiedz
  26. Astroni

    Oooooo, ktoś tu zna Douglasa Adamsa <3

    Ślimaki po “chyba coś mi tu nie gra… od początku” mnie umarły.

    Ooooo, Birdemic! Oglądałam. Obie części. He.

    Ale szkoda, że tak mało screenów, bo ten z trójką rurkowców (i genialnymi rękami tego w środku) zrobił mi niedosyt. Ale co ja się rąk czepiam – wiadomo przecież, że w takich dziełach nie ten element anatomii jest dla fanek interesujący. W dodatku jeden obrazek się nie załadował, ale to nie wiem, czy screen czy co.

    P.S. “zaprawdę nie wiem, jak bardzo pijany był człowiek” – pisałaś w komentarzach do któregoś z nowszych wpisów, że “nie hejtujesz ludzi”. Pilnuj się troszkę, bo można znaleźć zaprzeczenie.

    Odpowiedz
  27. Q

    Wiesz co? Tak to czytam… i racja, jest. Zaraz pokombinuj&#281.

    Odpowiedz
  28. Q

    Powinna&#347 robi&#263 za wr&#243&#380k&#281 🙂

    Odpowiedz
  29. Eśka

    Pi&#281knie prosz&#281 o gownoburz&#281!

    Odpowiedz
  30. Q

    Niestety, Pulsar jest ju&#380 niedost&#281pny. Jednak ch&#281tnie odsprzedam sw&#243j egzemplarz.

    Odpowiedz
  31. Nefariel

    Rysunek czaszki jest genialny. Pulsara czyta&#322am, sam&#261 prawd&#281 piszesz, litero przebrzyd&#322a. BTW, bardzo dobrze czyta si&#281 to w towarzystwie. Powsta&#322y nawet plany cosplayowe.PS: B&#243l dupy dziewczyn z TCD za 3… 2… 1…

    Odpowiedz
  32. Nefariel

    A mnie si&#281 recka Q podoba, a Twoje hejty mam gdzie&#347! xD Nieno, &#380artuj&#281. &#346wietna komedia, u say? W takim razie wol&#281 nie wyobra&#380a&#263 sobie tych kiepskich. Swoj&#261 drog&#261, zastanawia mnie, jak ma&#322o ludzi umie rozgraniczy&#263 to, co mog&#261 uzna&#263 za dobre od tego, co im si&#281 subiektywnie podoba…

    Odpowiedz
  33. Anonimowy

    Wielko&#347&#263 czcionki jest wybitnie do dupy.

    Odpowiedz
  34. Anonimowy

    Jak na tekst powstaj&#261cy tak d&#322ugo i tak szumnie zapowiadany… Phi.

    Odpowiedz
  35. Q

    Niestety, wysublimowane &#380arty z lataj&#261cymi majtami rzeczywi&#347cie nie trafiaj&#261 w moje poczucie humoru. Kt&#243re mam. Niekt&#243rzy nawet uwa&#380aj&#261, &#380e moje recki s&#261 zabawne 🙂

    Odpowiedz
  36. kura z biura

    Kr&#243&#243&#243&#243&#243&#243&#243tkie!Po tak d&#322ugim czasie oczekiwania czuj&#281 zdecydowany niedosyt… cho&#263 oczywi&#347cie, to recenzja, nie analiza *wzdech*

    Odpowiedz
  37. Q

    W&#322a&#347nie mam z tym problem. Bardzo trudno napisa&#263 du&#380o, nie streszczaj&#261c za bardzo fabu&#322y i m&#243wi&#261c bardzo og&#243lnie, bez odno&#347nik&#243w do konkretnych wydarze&#324 – w ko&#324cu recenzja nie powinna by&#263 spoilerem 🙂 Jednak zauwa&#380, &#380e idzie mi coraz lepiej – poprzednie mia&#322y ledwo 2,5 strony Worda, ta ma ca&#322e 3!

    Odpowiedz
  38. DarthBartus

    Oi, &#39tis great. Por&#243wnanie do Birdemica zapewni&#322o, &#380e pr&#281dzej czy p&#243&#378niej to kupi&#281.(What the fuck am I doing with my life)

    Odpowiedz
  39. Elektrownia

    WitajTakie szczere pytanie jedynie z mojej strony – pod jedn&#261 z ocen na mnie narzeka&#322e&#347, wi&#281c zaszufladkowa&#322am Ci&#281, jako jednego z licznych maruder&#243w na Ostrzu. Czy jeste&#347 pewien, &#380e to ode mnie chcesz dosta&#263 ocen&#281? Pozdrawiam

    Odpowiedz
  40. Babatunde Wolaka

    Korekta Obywatelska: “ale tym razem nie nie trze&#378wo” oraz “bohaterowie wygl&#261daj&#261, jakby ma&#322o mia&#322y wsp&#243lnego z istotami &#380ywymi”.A wzmianka o Pos&#322ance-Kt&#243rej-Imienia-Nie-Powinno-Si&#281-Wymawia&#263 przypomnia&#322a mi Navair&#281 i jego odniesienia do pos&#322a Witaszka 🙂

    Odpowiedz
  41. Prezydent Internetu Q

    By&#263 mo&#380e… ale nie w najbli&#380szym czasie. Na razie recenzuj&#281 trzy pozycje TCD – p&#243&#378niej zajm&#281 si&#281 czym&#347 innym, ale mo&#380e powr&#243c&#281 do tego wydawnictwa.

    Odpowiedz
  42. Anonimowy

    Recenzja niez&#322a, aczkolwiek, jak zauwa&#380y&#322a Kura, czu&#263 pewien niedosyt ;P Ale nic to, i tak czekam z niecierpliwo&#347ci&#261 na kolejn&#261 😀 Najdziwniejsza i tak jest ilo&#347&#263 fan&#243w Sitriel O.o Chocia&#380 nie, wszystko pobijaj&#261 orgazmiczne kom&#281ta&#380e do jej dzieu na ff.net.Pozdrawiam Duslawa

    Odpowiedz
  43. Cheek Skewer

    Pardon, ale: 1) W momencie kiedy czytam mang&#281 wola&#322abym m&#243c zobaczy&#263 w niej te&#380 &#322adne prace, a nie tylko biernie czyta&#263 tekst, obraz tworzy integraln&#261 cz&#281&#347&#263 ca&#322o&#347ci. Jakby nie by&#322o manga to KOMIKS. 2) To, &#380e do kogo&#347 nie trafia humor dla niewy&#380ytych erotycznie nastolatek nie znaczy, &#380e “nie ma poczucia humoru” albo “ma kij w pupie”

    Odpowiedz
  44. Riem Arlovskaya

    Kurcz&#281, strasznie si&#281 ciesz&#281, &#380e mog&#281 przeczyta&#263 zn&#243w Twoje recenzje. U&#347mia&#322am si&#281 niesamowicie, i Pulsara pewnie tak czy siak przeczytam. Mam dziwne, masochistyczne upodobanie w kiepskiej tw&#243rczo&#347ci, g&#322&#243wnie dlatego si&#281gn&#281&#322am po par&#281 ksi&#261&#380ek Michalak i jej podobnym. C&#243&#380, zawsze dobrze jest si&#281 po&#347mia&#263, albo poza&#322amywa&#263 w przerwach mi&#281dzy czytaniem takiego chocia&#380by Pratchetta. Pozdrawiam i z niecierpliwo&#347ci&#261 wyczekuj&#281 kolejnej recenzji. c:~Zo&#322za

    Odpowiedz
  45. Q

    Poprawione.A wiadoma pose&#322 tak jako&#347 niechc&#261cy si&#281 napatoczy&#322a, podczas szukania skojarzenia…

    Odpowiedz
  46. Astroni

    Oooooo, kto&#347 tu zna Douglasa Adamsa <3&#346limaki po “chyba co&#347 mi tu nie gra… od pocz&#261tku” mnie umar&#322y.Ooooo, Birdemic! Ogl&#261da&#322am. Obie cz&#281&#347ci. He.Ale szkoda, &#380e tak ma&#322o screen&#243w, bo ten z tr&#243jk&#261 rurkowc&#243w (i genialnymi r&#281kami tego w &#347rodku) zrobi&#322 mi niedosyt. Ale co ja si&#281 r&#261k czepiam – wiadomo przecie&#380, &#380e w takich dzie&#322ach nie ten element anatomii jest dla fanek interesuj&#261cy. W dodatku jeden obrazek si&#281 nie za&#322adowa&#322, ale to nie wiem, czy screen czy co.P.S. “zaprawd&#281 nie wiem, jak bardzo pijany by&#322 cz&#322owiek” – pisa&#322a&#347 w komentarzach do kt&#243rego&#347 z nowszych wpis&#243w, &#380e “nie hejtujesz ludzi”. Pilnuj si&#281 troszk&#281, bo mo&#380na znale&#378&#263 zaprzeczenie.

    Odpowiedz
  47. Anonimowy

    Huhu, panie Q, zyska&#322e&#347 now&#261 fank&#281 🙂 Baaardzo mi si&#281 podoba styl pisania recenzji (nie&#378le si&#281 u&#347mia&#322am, na tej, i na innych te&#380), ale jednej malutkiej rzeczy musz&#281 si&#281 doczepi&#263. To&#380 w mangach (tudzie&#380 tworach mangopodobnych) bardzo cz&#281sto twarze/oczy s&#261 rysowane z pogwa&#322ceniem wszelkich praw anatomii ludzkiej, s&#261 (oczy) zbyt w&#261skie/ zbyt szerokie/ zbyt du&#380e, itp. i nawet profesjonalni tw&#243rcy wal&#261 czasem ocz&#281ta na 3/4 twarzy;p (co przy odwzorowaniu na czaszce te&#380 by wygl&#261da&#322o co najmniej dziwnie). Wi&#281c mo&#380e a&#322torka si&#281 tym zasugerowa&#322a (mo&#380e i nadmiernie). Mnie tam te oczy wygl&#261daj&#261 jeszcze zno&#347nie (ale tylko one;p) cho&#263 to oczywi&#347cie kwestia gustu;pPozdr.:)Irienna

    Odpowiedz
  48. kura z biura

    Patrz&#281 na ten &#322obrazecek z trzema rurkowcami i zastanawiam si&#281, jak oni tam w og&#243le na tej planecie rozr&#243&#380niaj&#261 si&#281 nawzajem, bo wszyscy s&#261 identyczni! Ziemianie przynajmniej r&#243&#380ni&#261 si&#281 kolorem w&#322os&#243w…Swoj&#261 drog&#261, idealne warunki dla szpiega; bez charakteryzacji wcieli si&#281 w dowoln&#261 posta&#263.

    Odpowiedz
  49. Anonimowy

    Gdzie znikn&#281&#322o UFO-PORNO? 🙁 by&#322o &#347wietne i dobrze ilustrowa&#322o zawarto&#347&#263, a teraz si&#281 nie wy&#347wietla gif:(

    Odpowiedz
  50. Q

    Prostuj&#261c – tekst nie powstawa&#322 d&#322ugo. D&#322uga przerwa by&#322a spowodowana tym, &#380e brak czasu/brak ch&#281ci. To drugie… niestety. I nigdzie recenzja nie by&#322a zapowiadana szumnie, raczej szumnie odk&#322adana do &#347wi&#281tego nigdy.

    Odpowiedz
  51. Anonimowy

    Mnie si&#281 Pulsar podoba, a Wasze hejty mam gdzie&#347 😛 Rysunek mo&#380e nie jest arcydzie&#322em, ale ja si&#281 nie&#378le u&#347mia&#322am przy pierwszym tomie, a bohater&#243w uwa&#380am za uroczych. Dla mnie to &#347wietna komedia, a &#380e kto&#347 nie ma poczucia humoru, tylko ma kij w… pupie, to ju&#380 no c&#243&#380, inna sprawa.P.S. Nie, nie jestem z TCD 😛 Pisz&#281 swoj&#261 ca&#322kiem w&#322asn&#261, subiektywn&#261 opini&#281.

    Odpowiedz
  52. Q

    Wiesz co? Tak to czytam… i racja, jest. Zaraz pokombinuję.

    Odpowiedz
  53. Q

    Powinnaś robić za wróżkę 🙂

    Odpowiedz
  54. Eśka

    Pięknie proszę o gownoburzę!

    Odpowiedz
  55. Q

    Niestety, Pulsar jest już niedostępny. Jednak chętnie odsprzedam swój egzemplarz.

    Odpowiedz
  56. Anonimowy

    Wielkość czcionki jest wybitnie do dupy.

    Odpowiedz
  57. Anonimowy

    Jak na tekst powstający tak długo i tak szumnie zapowiadany… Phi.

    Odpowiedz
  58. Nefariel

    A mnie się recka Q podoba, a Twoje hejty mam gdzieś! xD Nieno, żartuję. Świetna komedia, u say? W takim razie wolę nie wyobrażać sobie tych kiepskich. Swoją drogą, zastanawia mnie, jak mało ludzi umie rozgraniczyć to, co mogą uznać za dobre od tego, co im się subiektywnie podoba…

    Odpowiedz
  59. Nefariel

    Rysunek czaszki jest genialny. Pulsara czytałam, samą prawdę piszesz, litero przebrzydła. BTW, bardzo dobrze czyta się to w towarzystwie. Powstały nawet plany cosplayowe.PS: Ból dupy dziewczyn z TCD za 3… 2… 1…

    Odpowiedz
  60. Q

    Niestety, wysublimowane żarty z latającymi majtami rzeczywiście nie trafiają w moje poczucie humoru. Które mam. Niektórzy nawet uważają, że moje recki są zabawne 🙂

    Odpowiedz
  61. kura z biura

    Króóóóóóótkie!Po tak długim czasie oczekiwania czuję zdecydowany niedosyt… choć oczywiście, to recenzja, nie analiza *wzdech*

    Odpowiedz
  62. DarthBartus

    Oi, &#39tis great. Porównanie do Birdemica zapewniło, że prędzej czy później to kupię.(What the fuck am I doing with my life)

    Odpowiedz
  63. Elektrownia

    WitajTakie szczere pytanie jedynie z mojej strony – pod jedną z ocen na mnie narzekałeś, więc zaszufladkowałam Cię, jako jednego z licznych maruderów na Ostrzu. Czy jesteś pewien, że to ode mnie chcesz dostać ocenę? Pozdrawiam

    Odpowiedz
  64. Prezydent Internetu Q

    Być może… ale nie w najbliższym czasie. Na razie recenzuję trzy pozycje TCD – później zajmę się czymś innym, ale może powrócę do tego wydawnictwa.

    Odpowiedz
  65. Babatunde Wolaka

    Korekta Obywatelska: “ale tym razem nie nie trzeźwo” oraz “bohaterowie wyglądają, jakby mało miały wspólnego z istotami żywymi”.A wzmianka o Posłance-Której-Imienia-Nie-Powinno-Się-Wymawiać przypomniała mi Navairę i jego odniesienia do posła Witaszka 🙂

    Odpowiedz
  66. Cheek Skewer

    Pardon, ale: 1) W momencie kiedy czytam mangę wolałabym móc zobaczyć w niej też ładne prace, a nie tylko biernie czytać tekst, obraz tworzy integralną część całości. Jakby nie było manga to KOMIKS. 2) To, że do kogoś nie trafia humor dla niewyżytych erotycznie nastolatek nie znaczy, że “nie ma poczucia humoru” albo “ma kij w pupie”

    Odpowiedz
  67. Anonimowy

    Recenzja niezła, aczkolwiek, jak zauważyła Kura, czuć pewien niedosyt ;P Ale nic to, i tak czekam z niecierpliwością na kolejną 😀 Najdziwniejsza i tak jest ilość fanów Sitriel O.o Chociaż nie, wszystko pobijają orgazmiczne komętaże do jej dzieu na ff.net.Pozdrawiam Duslawa

    Odpowiedz
  68. Q

    Właśnie mam z tym problem. Bardzo trudno napisać dużo, nie streszczając za bardzo fabuły i mówiąc bardzo ogólnie, bez odnośników do konkretnych wydarzeń – w końcu recenzja nie powinna być spoilerem 🙂 Jednak zauważ, że idzie mi coraz lepiej – poprzednie miały ledwo 2,5 strony Worda, ta ma całe 3!

    Odpowiedz
  69. Derrine Sierra

    Znajoma poświęciła dychę na Pulsara, bo mówiła, że zawsze chciała mieć jakieś wielkie G na półce. Ostatecznie stwierdziła, że aż tak niszowej “mangi” to się nie spodziewała i że równie dobrze mogła tę dychę spuścić w kiblu ;).Recenzja fajnie napisana. Trochę się pośmiałam, a dla autorki, miejmy nadzieję, że będzie to przestroga, aby przed następnym wydaniem czegoś ostro (bardzo ostro) dopracować nie tylko rysunek, ale też fabułę.Trochę smuci mnie, że polskie wydawnictwo yaoi ma tak niski poziom. Słyszałam tylko, że ostatnia antologia Gierki (?) była niczego sobie. Może więc rzucisz na nią okiem?

    Odpowiedz
  70. Riem Arlovskaya

    Kurczę, strasznie się cieszę, że mogę przeczytać znów Twoje recenzje. Uśmiałam się niesamowicie, i Pulsara pewnie tak czy siak przeczytam. Mam dziwne, masochistyczne upodobanie w kiepskiej twórczości, głównie dlatego sięgnęłam po parę książek Michalak i jej podobnym. Cóż, zawsze dobrze jest się pośmiać, albo pozałamywać w przerwach między czytaniem takiego chociażby Pratchetta. Pozdrawiam i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej recenzji. c:~Zołza

    Odpowiedz
  71. kura z biura

    Patrzę na ten łobrazecek z trzema rurkowcami i zastanawiam się, jak oni tam w ogóle na tej planecie rozróżniają się nawzajem, bo wszyscy są identyczni! Ziemianie przynajmniej różnią się kolorem włosów…Swoją drogą, idealne warunki dla szpiega; bez charakteryzacji wcieli się w dowolną postać.

    Odpowiedz
  72. Anonimowy

    Huhu, panie Q, zyskałeś nową fankę 🙂 Baaardzo mi się podoba styl pisania recenzji (nieźle się uśmiałam, na tej, i na innych też), ale jednej malutkiej rzeczy muszę się doczepić. Toż w mangach (tudzież tworach mangopodobnych) bardzo często twarze/oczy są rysowane z pogwałceniem wszelkich praw anatomii ludzkiej, są (oczy) zbyt wąskie/ zbyt szerokie/ zbyt duże, itp. i nawet profesjonalni twórcy walą czasem oczęta na 3/4 twarzy;p (co przy odwzorowaniu na czaszce też by wyglądało co najmniej dziwnie). Więc może ałtorka się tym zasugerowała (może i nadmiernie). Mnie tam te oczy wyglądają jeszcze znośnie (ale tylko one;p) choć to oczywiście kwestia gustu;pPozdr.:)Irienna

    Odpowiedz
  73. Q

    Poprawione.A wiadoma poseł tak jakoś niechcący się napatoczyła, podczas szukania skojarzenia…

    Odpowiedz
  74. Astroni

    Oooooo, ktoś tu zna Douglasa Adamsa <3Ślimaki po “chyba coś mi tu nie gra… od początku” mnie umarły.Ooooo, Birdemic! Oglądałam. Obie części. He.Ale szkoda, że tak mało screenów, bo ten z trójką rurkowców (i genialnymi rękami tego w środku) zrobił mi niedosyt. Ale co ja się rąk czepiam – wiadomo przecież, że w takich dziełach nie ten element anatomii jest dla fanek interesujący. W dodatku jeden obrazek się nie załadował, ale to nie wiem, czy screen czy co.P.S. “zaprawdę nie wiem, jak bardzo pijany był człowiek” – pisałaś w komentarzach do któregoś z nowszych wpisów, że “nie hejtujesz ludzi”. Pilnuj się troszkę, bo można znaleźć zaprzeczenie.

    Odpowiedz
  75. Anonimowy

    Gdzie zniknęło UFO-PORNO? 🙁 było świetne i dobrze ilustrowało zawartość, a teraz się nie wyświetla gif:(

    Odpowiedz
  76. Anonimowy

    Mnie się Pulsar podoba, a Wasze hejty mam gdzieś 😛 Rysunek może nie jest arcydziełem, ale ja się nieźle uśmiałam przy pierwszym tomie, a bohaterów uważam za uroczych. Dla mnie to świetna komedia, a że ktoś nie ma poczucia humoru, tylko ma kij w… pupie, to już no cóż, inna sprawa.P.S. Nie, nie jestem z TCD 😛 Piszę swoją całkiem własną, subiektywną opinię.

    Odpowiedz
  77. Q

    Prostując – tekst nie powstawał długo. Długa przerwa była spowodowana tym, że brak czasu/brak chęci. To drugie… niestety. I nigdzie recenzja nie była zapowiadana szumnie, raczej szumnie odkładana do świętego nigdy.

    Odpowiedz
  78. Derrine Sierra

    Znajoma po&#347wi&#281ci&#322a dych&#281 na Pulsara, bo m&#243wi&#322a, &#380e zawsze chcia&#322a mie&#263 jakie&#347 wielkie G na p&#243&#322ce. Ostatecznie stwierdzi&#322a, &#380e a&#380 tak niszowej “mangi” to si&#281 nie spodziewa&#322a i &#380e r&#243wnie dobrze mog&#322a t&#281 dych&#281 spu&#347ci&#263 w kiblu ;).Recenzja fajnie napisana. Troch&#281 si&#281 po&#347mia&#322am, a dla autorki, miejmy nadziej&#281, &#380e b&#281dzie to przestroga, aby przed nast&#281pnym wydaniem czego&#347 ostro (bardzo ostro) dopracowa&#263 nie tylko rysunek, ale te&#380 fabu&#322&#281.Troch&#281 smuci mnie, &#380e polskie wydawnictwo yaoi ma tak niski poziom. S&#322ysza&#322am tylko, &#380e ostatnia antologia Gierki (?) by&#322a niczego sobie. Mo&#380e wi&#281c rzucisz na ni&#261 okiem?

    Odpowiedz

Leave a Reply