W ten jeden PROSTY SPOSÓB ograniczysz emisję CO2

Dbając o własne codzienne wybory mamy komfortowe złudzenie sprawczości – coś, co nie jest wcale takie oczywiste, gdy w grę wchodzi lobbowanie za zmianami odgórnymi, na poziomie systemowym. Ograniczając się do osobistych wyborów, naszym “przeciwnikiem” może być ojciec, który pomarudzi “jak to mięska nie zjesz”, domagając się zmian odgórnych, nagle stajemy wobec potęg tego świata […]

See More

Nawet w fantazji seks nie jest za darmo

Chciałoby się napisać, że książka 365 dni zaczyna się sceną gwałtu, a potem jest tylko gorzej. Jednak – w pewnym sensie – to nieprawda. Widzicie, ja obstaję przy zdaniu, że to książka ciekawa. Po prostu nie w taki sposób, jaki miała na myśli autorka. (tutaj uczciwie czytelników muszę ostrzec, że we wpisie będą obrazki luźno […]

See More

Autystyczne kobiety są niewidzialne

Autyzm jest powszechnie uważany jako typowa przypadłość mężczyzn. Nawet w niektórych naukowych opracowaniach, jakie zdarzyło mi się czytać, określa się spektrum autystyczne jako posiadanie “wybitnie męskiego umysłu”, cokolwiek to miałoby znaczyć. Na cztery zdiagnozowane przypadki niskofunkcjonujących autystyków-mężczyzn przypada jedna kobieta. Przepaść pogłębia się, gdy weźmiemy pod lupę autyzm wysokofunkcjonujący – tu mamy proporcje 9 do […]

See More

Roboty późnego kapitalizmu

Dżizas, jakie te Detroit: Become Human nierealistyczne. Aż zęby mi szczękały na widok tego, co się dzieje na moim ekraniku. Dla niewtajemniczonych, czyli osób niebędących fanami gier oraz, tfu, pececiarzy, Detroit: Become Human to świeży, tegoroczny twór produkcji Quantic Dream. Twory tego studia słyną z bycia czymś pomiędzy grą właściwą, a interaktywnym filmem. Fani japońskich […]

See More

Calling Bullshit: W wyobraźni wszystko się mieści, nawet zła erotyka. Wywiady z Blanką Lipińską.

Dzisiaj porozmawiamy o książkach, rzeczywistości i fantazji, oraz czym się od siebie te rzeczy różnią. Zacznijmy jednak od określenia naszego eksponatu poglądowego. Powieść 365 dni wywołała trochę szumu w internetach po tym, jak zainteresował się nią Aszdziennik, punktując, między innymi, że mamy do czynienia z erotykiem dla kobiet, który zaczyna się od… gwałtu oralnego na kobiecie. […]

See More

Fikaton 2018, czyli siedem fanfików w cenie jednego

Mam głupie wrażenie, że każda lista w stylu “Jak mieć popularnego i profesjonalnego blogaska” powinna zaczynać się od punktu zero, wyglądającego mniej więcej tak: 0. NIE WRZUCAJ NA NIEGO GAYFURRY FANFIKÓW ZE STARŁORSÓW, DO JASNEJ ANIELKI. Jednakże, powiedzmy sobie szczerze – czy mi zależy na maniu profesjonalnego i popularnego blogaska? 🙂 Oto więc szereg niewielkich […]

See More

Calling Bullshit: Poważna rozprawa nad wyższością srania w lesie nad dobrodziejstwami cywilizacji

Jak powszechnie wiadomo, już pierwsze sumeryjskie tabliczki zawierały narzekania na to, że kiedyś było lepiej, a moda na noszenie jasnobrązowych opasek biodrowych była lepsza od obecnej zdegenerowanej mody na noszenie ciemnobrązowych opasek biodrowych. Postęp cywilizacyjny doprowadził do ciekawego punktu, w którym ludzie narzekają w Internecie na Internet, na Facebooku na media społecznościowe, a na blogaskach […]

See More

Kryzys, czyli jak nie podbiłam Galaktyki przed dwudziestkąpiątką

O straconych szansach i upływającym czasie W maju zeszłego roku skończyłam dwadzieścia pięć lat. Gdy to nastąpiło, nagle zaczęłam zauważać pewne rzeczy. Na przykład, że dzieciaki w liceum zaczynają do mnie mówić per “pani”. A przynajmniej mówiłyby, gdybym znała jakiegokolwiek dzieciaka z liceum. Ludzie w sklepie nie proszą o dowód, gdy kupuję piwo. A przynajmniej […]

See More

5 rzeczy, które dowiedziałam się o Star Treku ze “ST: Discovery”

Przyznaję – z wielkich franczyz popkulturowych Star Trek zawsze był czymś, co mnie po prostu omijało. Kojarzę główne założenia – mamy załogę, statek robiący piu-piu (jak w każdej dobrej produkcji tego typu – odkrywanie kosmosu i kontakty z nowymi cywilizacjami. Gdzieś przez osmozę kojarzę pogrzeb Spocka z kobzą w tle, no i oglądałam wszystkie odcinki […]

See More

Depresyjne podsumowanie stycznia (o depresji – inaczej)

Uznałam, że będę więcej na blogu pisać o swoim życiu. Pan Doktór twierdził, że mam tendencję do nierealnego wręcz eskapizmu. Powiedział mi o tym, jak wytłuściłam mu całą koncepcję transhumanistycznego transferu jaźni i zagrzebania się w cyfrowej projekcji własnych fantazji, umówmy się więc – sama na to wpadłam pierwsza. Pisanie jedynie o serialach, głupich ludziach […]

See More