Calling Bullshit, czyli ewolucyjne podstawy jojczenia na wszystko

Wesołych Walentynek!
(Jak byście się nie zorientowali, uwielbiam to mroczne książątko ciemności)

Żeby nie było za miło, kontynuujemy obrzydzanie połowy ludzkości, dzięki serii Calling Bullshit. Serio, niech ktoś podrzuci dyrdymały pisane przez kobiety, bo nie wierzę, że takich nie ma. W każdym razie – zaczynamy z grubej rury:

Chcemy kobiecych Kobiet!

Do większości ludzi w pewnym momencie dochodzi pewien smutny fakt: tak 99,9999% świata ma absolutnie gdzieś, co chcemy. Wynika to z prostego faktu, że inni nie istnieją po to, aby spełniać nasze zachcianki. Na szczęście, jeśli chodzi o dobór potencjalnego partnera lub partnerki, mamy do dyspozycji circa 3,5 mld ludzi (zakładając, że znajdujemy się w większości, którą pociąga jedna płeć), większość z nas umie więc znaleźć drugą połówkę bez ciamkania na blogasku, jaki to świat jest zły.
Oczywiście, nie dotyczy to męskich blogerów lajfstajlowych. Oni zazwyczaj marudzą jak przekupki na targu.

Dzisiejszy tekst jest pewnego rodzaju manifestacją tego co się dzieje w dzisiejszym świecie.

Niewątpliwie. Kiedyś to faceci na wojnę szli, zamiast ciamkać na blogasiach, paczcie państwo. Czy marudzenie na blogasiach jest w ogóle męskie? 

Kobiety narzekają, że „na rynku” został tylko towar gorszego sortu. Co jest temu winne?

Stawiam na Tuska.

Kobiety stały się bardziej męskie niż powinny. Proces ewolucyjny się zaburza!

 Tusk, proces ewolucyjny, jeden pies.

Pogadajmy o ewolucji.

Po pierwsze: procesy ewolucyjne NIE ZAWSZE są naszym sprzymierzeńcem. Na przykład ewolucja, dając nam imperatyw “rozmnażajcie się na cholerę” nie przewidziała, że w pewnym momencie całą planetę może trafić szlag, ponieważ będzie nas po prostu za dużo. Ma to pewien związek z tym, że ewolucja w ogóle nie przewiduje – ona działa, albo nie działa. To miliardy lat prób i błędów. 
Ale dobra, zobaczmy, co ma pisak do powiedzenia na temat ewolucji.

Uwielbiam kobiecość. Uwielbiam w pełni tego słowa znaczeniu gdy widzę w Kobiecie wyraźne cechy żeńskie. Zarówno w wyglądzie jak i zachowaniu, ale rzeczywiście coś tu jest kurwa zdrowo nie tak. Pragniemy delikatnych, kobiecych Kobiet ale z własnym zdaniem.

“My pragniemy”, czyli kto? Blogerzy lajfstylowi? Uczestnicy ankiety przeprowadzonej na blogasku pisaka? A jeśli mój kolega Ździsiek marzy o dziołsze dwa na dwa, co potrafi sobie świniaka na ramię zarzucić, to co? 

Widzę co się dzieje, bo nawet patrząc na CV młodych ludzi z pokolenia Y to Kobiety wypadają zdecydowanie lepiej, mają lepsze doświadczenie zawodowe, chcą się bardziej rozwijać i przyjmują męskie cechy, a później… mają ogromny ze znalezieniem sobie mężczyzny bardziej męskiego od siebie samej.

Bo męskie cechy widać w CV. Np. penisy. Nie dziwię się, że kobieta, która wrzuca sobie penisa do CV, ma problemy ze znalezieniem partnera (jakiegokolwiek). Mi to by wydawało się podejrzane.
Rada jak zwiększyć szczęście na świecie: nie wrzucaj dickpica do CV.

 Wkurwiają mnie dwa typy Kobiet najbardziej:– Silne, niezależne, zdecydowane które na siłę pokazują jakie to one są samowystarczalne.
– Niepewne siebie, nieśmiałe, bez własnego zdania, dające sobą pomiatać na maxa

Łoborze, to rzeczywiście czas chyba przestawić się na facetów, panie pisak? I które z tych kobiet są zaburzeniem procesu ewolucyjnego? Może wszystkie jak leci?
Rada jak zwiększyć szczęście na świecie: mpregi i eksterminacja kobiet.

Może i mam nowoczesne myślenie na temat relacji, Kobiet itp

A może i nie.

 Niech Kobiety dadzą mężczyznom być mężczyznami!

A ktoś wam zabrania? Frajerzduperfemenkorpsy chodzą po domach i każą mężczyznom zakładać rajstopy, oglądać My Little Pony i zakładać blogaski do marudzenia, bo jak nie, to kulka w łeb?

Tak! Lubimy gdy Kobieta jest ubrana bardzo kobieco, seksownie. 

 Czyt. lubię ja i moja kumpela Renia Rączkowska.

 Denerwują mnie głosy dotyczące tego, że to traktowanie kobiet jako obiektów seksualnych – i bardzo dobrze! Tak było jest i ma być.

Kolejna sprawa, której zwykle uczą się ludzie mający więcej niż dziesięć lat: większość ludzi ma w dupie, co sądzisz o ich wyglądzie. Ja, niezależnie od tego, czy ubieram seksowną sukienkę, czy dres, czy maluję oczy, czy golę nogi – mam absolutnie, głęboko gdzieś, co sobie różne pisaki blogasków o mnie pomyślą. A to dlatego, że marudzący gostek, jojczący o zaburzonym procesie ewolucyjnym objawiającym się niedopasowanymi spodniami na damskich pośladkach jest dla mnie żenujący i absolutnie NIE JEST potencjalnym partnerem seksualnym. Ba, nie jest nawet obiektem seksualnym, bo takim może być dla mnie Hugh Jackman, a nie jojczące pisaki. 

 Lubimy kiedy zakładacie seksowne, dopasowane sukienki, spódnice. W spodniach też jest fajne, ale takie które mogłaby założyć tylko Kobieta! Lubimy kiedy macie długie włosy, pomalowane paznokcie, pomalowane usta. Lubimy kolor czerwony na ustach, na paznokciach bo jest bardzo symboliczny. Namiętny. Możecie mieć włosy proste, kręcone byle były Kobiece! Nie cierpimy gdy chodzicie w rozciągniętych swetrach, gdy ukrywacie swoją kobiecość. 

Podobasz nam się taka jaka jesteś, bo jesteś od nas INNA! 

Chyba że nie wyglądasz, jak pisak chciał. Wtedy nie.

Facet to facet i facet utrzymuje dom. Tak było od dawien dawna i ma być. Mężczyzna był tym, który odpowiada za finanse domowe. Pokazuje już to na pierwszej randce gdy chce zapłacić za kolacje czy postawić drinki. Daj sobie siana z tą swoją niezależnością, że sama za siebie płacisz.

Powtórzę jeszcze raz: fakt, co akurat lubi pisak, obchodziłoby mnie tylko, jeśli bym chciała się z pisakiem umówić. Nie mam pojęcia, czemu pisak używa liczby mnogiej, w każdym razie – jeśli zapragnę, to mogę pójść na randkę i zapłacić nie tylko za siebie, ale i za randkowicza… i co mi pisak zrobi? Przyjdzie z transparentem ZABURZASZ EWOLUCJĘ PŁACENIEM ZA SOJLATTE i będzie protestował przed kawiarnią?

Po co podkreślać tak bardzo jaka Ty jesteś niezależna i chwalisz się, że zarabiasz i masz pracę? On też.

A po cholerę pisak płaci za kogoś? Czyżby chciał się pochwalić, że ma pracę i zarabia?

Przecież on Cię nie chce kupić a jedynie postępować według pewnych przyjętych standardów.

To pewnie znowu ta ewolucja. Na sawannie samce, które oddawały samicy dwa banany, zamiast jednego, miały większą szansę na numerek. Czy coś w tym stylu.  

Z jednej strony facet, który mówi: „To co? Płacimy na pół?” już od pierwszych spotkań – nie rokuje dla Ciebie raczej. 

Zaraz, zaraz… Według logiki pisaka:
– facet płaci: kobieta go nie chce
– facet nie płaci: kobieta też go nie chce

…jakim cudem ludzkość się w ogóle rozmnaża?

Rada dla świata: kobiety niech płacą za facetów, to jedyne wyjście.

Nigdy mi się to nie zdarzyło a jedynie silne upieranie się na to aby Kobieta zapłaciła lub po połowie. To jest nienormalne! Jeżeli facet ma zarabia sporo więcej od Ciebie i chce Cię np. na wekeend zabrać na wycieczkę to niech to kurwa robi! Nie czuj się skrępowana, nie czuj się jak ekskluzywna dziwka której czas jest KUPOWANY. Tak właśnie usłyszałem chyba ze dwa razy… „Mnie nie stać, więc nie mogę z Tobą lecieć bo będę czuła się skrępowana”

A pisak, jak przystało na prawdziwego samca, ma to w dupie i upiera się przy swoim, bo jego musi być na wierzchu. Otóż ciekawa sprawa: zaakceptowanie tego, jakiego rodzaju zalotów partner/partnerka sobie nie życzy, zazwyczaj pomaga w stworzeniu relacji. 

To takie normalne. Dlaczego mamy zmieniać swój lifestyle i nie robić czegoś na co mamy ochotę bo Was nie stać?

Zawsze myślałam, że podryw polega na tym, aby robić to, co sprawia przyjemność osobie podrywanej, ale najwyraźniej do tego trzeba wyjąć nos z dupy (własnej).

Przecież nie wymagamy od Was abyście zarabiały duuużo pieniędzy i dotrzymywały nam w tym kroku!

Pisaku, serio jak patrzę na swoją wypłatę, to nie myślę “o, przyszła kasa za lajki, teraz na bank zarabiam tyle, co pisaki lajfstylowe!”. Nie jesteś dla mnie kimś, kto może ode mnie czegokolwiek WYMAGAĆ bądź nie.

Owszem wiele Kobiet zarabia sporo pieniędzy, piastuje stanowiska dyrektorskie, są Prezesami firm, osiągnęły mega sukces zawodowy. Nie oczekujemy tego jednak od Was, bo wiemy jak trudne to jest i jak dużo „jaj” od Kobiety to wymaga. Jak bardzo potrzebuje ona zatracić często swoją kobiecość i „mieć większe jaja niż nie jeden mężczyzna” i bardzo dużo testosteronu w sobie.

Od stanowiska dyrektora przybywa testosteronu. Jest to związane z naturalnym procesem ewolucyjnym związanym z zakładaniem Przedsiębiorstw Handlowo-Usługowych w Afryce milion lat temu przez naszych przodków. 

Nie dla każdej Kobiety samorealizacja się w biznesie jest czymś wymarzonym. 

W przeciwieństwie do facetów, zapewne.

Gdy Twój mężczyzna zna się na czymś lepiej to oddaj mu to pole i nie decyduj za niego. Daj mu zdecydować i nie kłóć się za wszelką cenę, aby tylko podkreślić że masz własne zdanie. To bardzo logiczne, że jest wiele innych płaszczyzn gdzie Ty jesteś górą, a on Ci się nie będzie wpierdalał w podjęcie decyzji. Po prostu pamiętaj – JESTEŚ KOBIETĄ a ON MĘŻCZYZNĄ. Oddaj mu jego pole…nawet jeżeli wiesz doskonale, że on się myli.


Ej, mam dziwne wrażenie, że właśnie przeczytałam przepis na wyhodowanie zapatrzonych w siebie pisaczków XD Nie, jak facet się myli, nie będę udawała, że nie, bo jego delikatna menzka dóma ucierpi. Chciałbyś, pisaczku, chciałbyś. 

No właśnie… To nie jest tak różowe wszystko. Tak samo jak facet nie może mieć mózgu w 100% męskiego bo większość takich ląduje w więzieniu tak samo 100% Kobieta jest trudna we współpracy. Sterowana przez emocje, nad którym nie panuje i przypierdala o wszystko. 


Na przykład o to, jak powinny chodzić ubrane kobiety, jak powinny się zachowywać, czy powinny płacić czy nie, gdzie powinny pracować… eee…. 

Nienawidzimy kobiecego niezdecydowania ze wszystkim, chociaż to logiczne, że Kobieta będzie czasem niezdecydowana ale od tego ma mieć faceta, który ma podejmować we wszystkim decyzje wtedy kiedy widzi niemoc Kobiety.

Tak, już widzę, jak pisaczek, według którego kobieta ma być niezależna, ale nie, pracować, ale nie zarabiać za wiele, a jak zarabiać, to nie w biznesie, a tak w ogóle, to ewolucyjnie udowodnione, podejmuje jakąś decyzję wymagającą krzty logiki. 
Na koniec pytanie do czytelników: jak bardzo obchodzi Was zdanie pisaka na temat Waszej kobiecości/męskości?
(Visited 320 times, 1 visits today)