Iron Man była kobietą

Komiksowy Iron Man został czarną nastolatką. Fani mają problem. Tak jakby coś takiego nie zdarzało się kilkanaście razy wcześniej.

Dla tych, którzy nie wiedzą, lub których to nie interesuje, w wyniku komiksowego eventu Civil War 2 rolę Tony’ego Starka ma przejąć inna postać. Z tej notce w sposób prosty zamierzam odpowiedzieć, po co.

Gotowi?

pienic485dze-dolary

Na tym w sumie mogłabym skończyć, należy się jednak pewne wyjaśnienie.

Otóż większość superbohaterów Marvela funkcjonuje na rynku od dobrych kilkudziesięciu lat, co oznacza, że ich przygody to w sumie zmumifikowany kotlet z czasów drugiej wojny światowej, który będzie sprzedawany dopóki ludzie chcą go kupować. Problem polega na tym, że po jakichś miliardach komiksów taki Tony Stark czy inny Kapitan Ameryka zrobili już absolutnie wszystko, co mogli zrobić, włącznie z zostaniem zombiakami i pojedynkiem z Godzillą. Trzeba więc znaleźć jakiś sposób na przysporzenie geriatrycznym bohaterom trochę dawnej chwały. Mamy więc typowe wybiegi:

  1. Wielka nawalanka

civil-war-ii-social_1

W sumie powód nawalanki nie ma większego znaczenia. To, że bohaterowie mogliby usiąść niczym normalni ludzie i przedyskutować kwestię, też raczej nie ma znaczenia. Wielkie nawalanki się sprzedają, bo sporo ludzi chce zobaczyć, jak bohater X pierze Y po pysku. Tyle.

Współczynnik skoku na mamonę: 7/10

2. Durne cliffhangery

maxresdefault

Jeden umrze, drugi zostanie agentem Hydry, trzeciemu zginie ciotka. Co z tego, że na całe trzy zeszyty, a rozwiązanie akcji będzie durne niczym typowa bohaterka książki Katarzyny Michalak. Przez całe dwa tygodnie fani będą się zastanawiać, co co chodzi, a więc jest profit.

Współczynnik skoku na mamonę: 10/10

3. Liczy się marka, nie postać

thor-0-0-970x545

Zasadniczo jeśli weźmiesz Maćka z Klanu i nazwiesz go Iron Man, komiks o nim sprzeda się lepiej, niż gdyby nazywał się Niesamowite przygody Maćka z Klanu. Ot, siła marki. Twórcy przy tym dodatkowo dostają bohatera, który nie jest wyeksploatowany do tego stopnia, że mu logo studia wyłazi z tyłka, nie mówiąc już o możliwości przetasowania kart tak, aby jednak 9 na 10 bohaterów nie była białymi facetami po trzydziestce. Do tego dochodzi siła rozgłosu po takim zabiegu.

Współczynnik skoku na mamonę: 5/10

W porównaniu z innymi sposobami przyciągania czytelników do komiksów, zrobienie z Iron Mana czarnej nastolatki jest wybiegiem o wiele sensowniejszym niż Kapitan wrzeszczący Hail Hydra. W przeciwieństwie do tanich cliffhangerów, z dowolnej nowej postaci może wyjść coś ciekawego.

A Tony Stark? Pewnie i tak wróci. Chociaż po tych wszystkich latach ja mam go szczerze dosyć.

(Visited 150 times, 1 visits today)