Calling Bullshit

Calling Bullshit, czyli ewolucyjne podstawy jojczenia na wszystko

Wesołych Walentynek! (Jak byście się nie zorientowali, uwielbiam to mroczne książątko ciemności) Żeby nie było za miło, kontynuujemy obrzydzanie połowy ludzkości, dzięki serii Calling Bullshit. Serio, niech ktoś podrzuci dyrdymały pisane przez kobiety, bo nie wierzę, że takich nie ma. W każdym razie – zaczynamy z grubej rury: Chcemy kobiecych Kobiet! Do większości ludzi w …

Continue Reading
Inne

1000 dni wojny (wyzwanie literackie) – część pierwsza

Hej Wam! Dawno nie wstawiałam na blogaska żadnych tekstów literackich mojego autorstwa. Postanawiam więc to nadrobić i rzucić co nieco. Aby ćwiczyć regularne pisanie (taaa), postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu literackim – 30 tematów, 30 dni. Tematy typowo fluffowe, idealne do wszelkiej maści yaoiców i podobnych. Postacie własne. Może wreszcie się zbiorę i napiszę o …

Continue Reading
Calling Bullshit

Calling Bullshit: Misja na Urana, czyli wszystkie laski są takie same

Wow, druga notka w tym tygodniu. Przyznajcie, że tęskniliście. Tym razem będzie, standardowo, o kobietach. Nie przedłużając, oddajmy głos znawcy tematu: Wiesz dlaczego nie mam sił by walczyć o kobiety? Bo wiem, że to się nie opłaca. Antynatalizm jest w modzie, sprawy związane z seksem można załatwić za pomocą własnej prawicy, a rozrywkę troszczą się …

Continue Reading
Calling Bullshit

Calling bullshit: Bezdzietne lemingi karmią psy iPhonami

Wiecie co? Zaskakuje mnie fenomen rodziny Terlikowskich.  On jest publicystą znanym głównie z wypowiadania się o gejach, zakazach w sklepikach szkolnych, gejach, wyższości swoich własnych wypowiedzi nad wypowiedziami papieża, gejach i tym podobnych sprawach.  Ona jest znana głównie z bycia jego żoną i wywiadu, w którym przyznała, że tak nie bardzo chce jej się rodzić …

Continue Reading
Piwniczne Recenzje

Będę Cię kochał wiertarką, czyli sezon trzeci „Hannibala”

No i nastała ta chwila. Jak zapewne pamiętacie, Hannibal NBC to ostatnio moje ulubione guilty pleasure. Przy czym słowo pleasure należałoby brać w jak najszerszym tego znaczenia. Posunęłabym się do stwierdzenia, że moje podejście do tego serialu jest trochę podobne jak relacje jego głównych bohaterów – jeden próbuje się zaprzyjaźnić, drugi go patroszy, ale nikogo to …

Continue Reading