Matko Bosko Radziecko, czyli Hannibal s03e03-04

utworzone przez | Cze 27, 2015 | Uncategorized | 45 Komentarze

Przyznam szczerze, że od samego początku oglądania serialu ciekawiło mnie, jak przedstawią w nim historię dzieciństwa Lectera. Głównie dlatego, że wersja książkowa nie miała racji bytu.
Nie doceniłam twórców, wpływu praw Murphy’ego oraz faktu, że mamy tu do czynienia najwyraźniej ze stereotypowymi Amerykanami babrzącymi się w historii Europy. 
(ostrzegam – spoilery bardzo, także do książek)

W trzecim odcinku sezonu trzeciego nasz ładny, acz trochę nieogarnięty protagonista postanawia jechać na Litwę, celem pozwiedzania domu rodzinnego doktora Lectera. Albowiem Lecter jest, zgodnie z pierwowzorem, Litwinem o dość mało litewskim nazwisku. W książkach także był arystokratą, który stracił calutką rodzinę i posiadłość w czasie drugiej wojny światowej, gdy pechowo na rodzinkę Hannibala najechali najpierw Naziści, a potem Sowieci.
Okej, całkiem sensowna historia. Co z nią jest nie tak?
Oryginalna fabuła Milczenia Owiec dzieje się w latach ’80. Fabuła serialu osadzona jest we współczesności. 
Co oznacza, że serialowy Hannibal musi być o bite trzydzieści lat młodszy od książkowego. 
Zgadnijcie – co było w latach ’60 na Litwie?
CHOLERNE ZSRR.
(podkład do reszty notki)

Niestety, istnienie wielkiego, komunistycznego państwa najwyraźniej jakoś umknęło twórcom Hannibala, ponieważ Will zwiedza sobie wielką, arystokratyczną chawirę Lectera, w której, jak sądzę, Hanni sobie radośnie mieszkał, nietykany przez Stalina, kolektywizację i przymusowe wywozy na Sybir.

(- Towarzyszu, a co tam stoi w oddali?
– To, Wania, jest dziura w czasoprzestrzeni.
– A może by tę dziurę jakoś tak skolektywizować i przerobić na sowchoz?
– Nie da rady, tam straszy. Ktokolwiek tam wejdzie, zaczyna pierdolić od rzeczy.)

Co więcej – Willuś podczas radosnego zwiedzania pełnego obowiązkowego slowmo i fantazyjnych zbliżeń na ślimaki (yup, teraz ślimaki są na topie) spotyka tam Japonkę trzymającą przez dziesiątki lat, na polecenie Lectera, jakiegoś faceta w prowizorycznej celi.

W tym momencie przestaję pisać i daję Wam dwie minuty na głęboką kontemplację tego zjawiska.

Już? Świetnie.

Zostawmy więc ten temat i przejdźmy do reszty.

Samo spotkanie dwójki nowych bohaterów wypadło, jak dla mnie, nieźle – jednakże nie z powodu scenariusza, który jak zwykle polega sromotnie na przedstawieniu chociaż odrobinę sensownych relacji międzyludzkich, a z powodu chemii pomiędzy aktorami. Bo chemia jest, przytłoczona stosem ślimaków, pierdolenia, ślimaków i… no, ślimaków…

(Helix pomatia)

W każdym razie, poruszony jest wątek tego, że Will to w sumie chciałby być taki jak Hanni-senpai i robić tak samo fajne zupy z trupa. Już pisałam, że ja przemiany Willa nie kupuję, głównie dlatego, że pomimo tego całego gadania na temat moralności, kręgosłup moralny Grahama wykrzywia się akurat w tę stronę, która pasuje scenarzystom i trudno tam szukać jakichkolwiek sensownych rozterek czy nawet powolnej przemiany w kolejnego artystycznego zwyrola. W sumie Will wydaje się w tym sezonie dość żałosnym gościem, który zrobi absolutnie wszystko, byleby utrzymać przy sobie przyjaźń Lectera i naprawdę, cholera wie, skąd to mu się wzięło, skoro nie tak dawno nasyłał na Hannibala innego seryjnego mordercę celem robienia Jezusa Lectera sprzątnięcia doktorka z tego świata.
Przejdźmy więc do kolejnego odcinka, który jest… no, zaskakująco lepszy od poprzedniego. 
Hłehłe, bo nie ma w nim Hannibala. 
Jest za to doktor Chilton.
(yeah)

Chilton miał, jak sądzę, działać na zasadzie kontrastu do Lectera. Obaj są psychiatrami. Obaj ubierają się w zadziwiająco podobne, snobistyczne garniaki, bywają na tych samych nadętych przyjęciach, podobnie urządzają swoje gabinety… ale. Gdy Hannibal “Gary Stu” Lecter zaczyna recytować Dantego w oryginale, cała sala zamiera w niemym olśnieniu jego zajebistością. Hannibal jest , oczywiście, świetnym psychiatrą i manipulatorem, wszyscy ulegają jego czarowi, do tego ma doskonałe skille chirurgiczne, dobrze wygląda na motorku i ma niezłą klatę.

Chilton jest samolubnym dupkiem, stawia błędne diagnozy, był koszmarnym chirurgiem i nikt go nie lubi. Chociaż muszę przyznać, że nie wiem, jak wypada przy prezentowaniu wdzięków po wyjściu spod prysznica.

W sumie nie trudno się domyślić, któremu z tych bohaterów kibicuję. Każda chwila serialu, która nie zawiera typowego pierdololo i zachwytu nad Haniutkiem jest na wagę złota.

(Pierwszy dobry tekst w serialu.)
W każdym razie, w tym odcinku Chilton, mocno wkurzony po tym, jak Lecter wmanewrował go w swoje zbrodnie i pośrednio doprowadził do przefasonowania chiltonowej twarzy za pomocą pistoletu, chodzi od jednej ofiary Hannibala do kolejnej i pyta: “Hej, może utworzymy takich Avengersów, tylko przeciwko Lecterowi?” Oczywiście, jako że nikt go z założenia nie lubi, a ponadto najwyraźniej reszta nie oglądała slasherów i nie wie, że w podobnych sytuacjach powinno się trzymać razem, nic z tego nie wychodzi.
Cały odcinek najwyraźniej dzieje się chronologicznie wcześniej niż poprzednie, bo znowu mamy Willa leżącego w szpitalu ze zszytą raną hannibalopochodną. Pamiętacie scenę z pierwszego odcinka i wizytę Abigail? Tu ta scena jest powtórzona, tylko zamiast Abi mamy Chiltona, który praktycznie powtarza kwestie dziewczyny z pierwszego odcinka.
Co najpewniej oznacza, że któraś z tych scen to była dzika halucynacja Willusia. Oczywiście, obstawiam Abigail, chociaż osobiście uważam, że wersja, w której Grahamowi zwiduje się Chilton przychodzący do niego z bukietem kwiatów pozostawia widzom DUŻO ciekawsze pole do interpretacji.
(yup, kwiotki)

Oczywiście, nie może być za dobrze.
Sama koncepcja “wszyscy nie lubią Chiltona” sypie się od razu, gdy pomyślimy, że ten – jakby nie patrzeć – niewinny facet zarobił strzał w twarz od świadka podczas przesłuchiwania FBI. Co oznacza, że chociaż Jack Crawford powinien się powstrzymać od wygłaszania złośliwości w niego wymierzonych – jeśli nie z powodu szczątkowej empatii i zwykłego poczucia winy z powodu zajścia, to dlatego, że pozew Chiltona narobiłby Biuru więcej szkód niż granat odłamkowy. Znaczy, zrobiłby, gdybyśmy nie byli w świecie, w którym podczas przesłuchania można niemalże zabić niewinnego człowieka i nobody cares
Niestety, prócz Chiltona występują też w serialu inni bohaterowie. O ile Mason Verger – któremu Hanni dla odmiany uciął połowę twarzy – wypada dobrze, trudno powiedzieć to o reszcie. Mamy na szybko zakończony wątek Belli, żony Crawforda, która umiera (w końcu) na toczącego ją raka, a jako że robi to w kilku dość kliszowych scenach po nagłym urwaniu jej historii w połowie poprzedniego sezonu, rusza mnie to średnio. Zwłaszcza, że sam temat jej choroby był eksploatowany płytko i przygnieciony milionem innych wątków/postaci/klatą Willa/ślimakami w slowmo.
Mamy też, oczywiście, Grahama, który już otwarcie fantazjuje o tym, jak razem z Hanką zabijają Crawforda…
…dobra, to akurat jest realistyczne, pewnie połowa ludzkości miała fantazję o zabijaniu swojego szefa…
…i ogólnie jaki piękny byłby świat, gdyby nie odrzucił cudownej przyjaźni cudownego doktora Lectera. Na końcu odcinka natomiast Willuś wsiada na łódkę i zapierdala Haniutka przeprosić.
Tak, z Baltimore do Włoch. Łódeczką.
A na koniec zadanie domowe dla czytelników. NBC ogłosiło, że kasuje Hannibala po trzecim sezonie. Na podstawie notki podaj trzy powody, czemu tak się stało.

5 rzeczy, które dowiedziałam się o Star Treku ze “ST: Discovery”

5 rzeczy, które dowiedziałam się o Star Treku ze “ST: Discovery”

Przyznaję - z wielkich franczyz popkulturowych Star Trek zawsze był czymś, co mnie po prostu omijało. Kojarzę główne założenia - mamy załogę, statek robiący piu-piu (jak w każdej dobrej produkcji tego typu - odkrywanie kosmosu i kontakty z nowymi cywilizacjami. Gdzieś...

Depresyjne podsumowanie stycznia (o depresji – inaczej)

Depresyjne podsumowanie stycznia (o depresji – inaczej)

Uznałam, że będę więcej na blogu pisać o swoim życiu. Pan Doktór twierdził, że mam tendencję do nierealnego wręcz eskapizmu. Powiedział mi o tym, jak wytłuściłam mu całą koncepcję transhumanistycznego transferu jaźni i zagrzebania się w cyfrowej projekcji własnych...

Calling Bullshit: Prawdziwy Mężczyzna nie pali e-papierosów

Calling Bullshit: Prawdziwy Mężczyzna nie pali e-papierosów

Istnieje takie pojęcie w naukach społecznych jak “toksyczna męskość”. Aby wytłumaczyć ten termin, wystarczy wyobrazić sobie, powiedzmy, typowego zdobywcy nagrody Darwina, który pod czujnymi oczami i zachętami kolegów wsadza śrubokręt w niewypał z drugiej wojny, z...

45 komentarzy

  1. Córka Patafila

    A ja nie rozumiem czemu tak się stało, ślimaki w slowmo i klaty są jak najbardziej spoko. Tak samo relacje międzyludzkie których nie ma, klaty, robienie serialu na podstawie obrazków fangirli, klaty, ciecze, klaty, ewentualnie klaty.

    …ehe, chyba już wiem.

    Odpowiedz
  2. Córka Patafila

    A ja nie rozumiem czemu tak się stało, ślimaki w slowmo i klaty są jak najbardziej spoko. Tak samo relacje międzyludzkie których nie ma, klaty, robienie serialu na podstawie obrazków fangirli, klaty, ciecze, klaty, ewentualnie klaty.

    …ehe, chyba już wiem.

    Odpowiedz
  3. Anonimowy

    Trzy powody? Tylko trzy powody? Imposibru!
    ~ G.

    Odpowiedz
  4. Anonimowy

    Polecam pooglądać zapętlony gif z ślimakami do “La fete triste” – Trisomie 21.

    Noty czyta się zajebiście miło, szczególnie kiedy spora część świata wokół nada w większym lub mniejszym stopniu jara się Hannibalem.

    Odpowiedz
  5. Anonimowy

    Ja mam jeden powód. Stwierdzili “cholera, przez nasz serial ten Prezydent Internetu pisze za bardzo zajebiste notki, Wania, musimy coś z tym zrobić”.
    Chociaż sowieckie, świąteczne koty też mogą mieć w tym jakiś udział.

    Odpowiedz
  6. Anonimowy

    Polecam pooglądać zapętlony gif z ślimakami do “La fete triste” – Trisomie 21.

    Noty czyta się zajebiście miło, szczególnie kiedy spora część świata wokół nada w większym lub mniejszym stopniu jara się Hannibalem.

    Odpowiedz
  7. Natalia SStefania Borucka

    Mnie z jednej strony ten cancel zaskoczył, bo myślałam, że Hanibal ma duży i do tego głośny fandom, ale z drugiej strony ucieszył, bo oczekiwałam dużo butthurtu, a jestem z tych, co lubią patrzeć jak soszal media płoną. Ale żadnego bólu się nie doczekałam, wszyscy byli albo okej z tym albo wręcz się cieszyli. Więc może faktycznie ten fandom był tylko głośny i nic więcej.

    Odpowiedz
  8. Anonimowy

    Jak przeczytałam w książce, że Lecter był litewskim arystokratą, któremu ruscy żołnierze siostrę zjedli, nieco mnie zatkało…
    ile Mason Verger – któremu Hanni dla odmiany uciął połowę twarzy – chyba nie tyle uciął ile namówił jego samego do zdarcia sobie twarzy..
    Notka urocza.

    Chomik

    Odpowiedz
  9. Anonimowy

    Jak przeczytałam w książce, że Lecter był litewskim arystokratą, któremu ruscy żołnierze siostrę zjedli, nieco mnie zatkało…
    ile Mason Verger – któremu Hanni dla odmiany uciął połowę twarzy – chyba nie tyle uciął ile namówił jego samego do zdarcia sobie twarzy..
    Notka urocza.

    Chomik

    Odpowiedz
  10. Skipper

    Mam nadzieję, że do samego końca będziesz na bieżąco komentować Hannibala? Bo już mnie ciekawość zżera jak twórcy spieprzą wątek z Czerwonym Smokiem.
    Ślimaki mnie zachwyciły. A ślimaki przy podkładzie muzycznym to już w ogóle. 😀
    Swoją drogą nie spodziewałam się, że zdejmą serial. 🙂

    Odpowiedz
  11. Prezydent Internetu Q

    Owszem, będę. I mnie to też ciekawi, jak spieprzą wątek z Czerwonym Smokiem, zwłaszcza, że – powiedzmy sobie szczerze, już w tej chwili mają koszmarnie dużo postaci, a przy tej ilości ślimaków, klat i wybitnie głupiej relacji Will-Hanni nie mają szans rozwinąć ich do końca. Osobiście kibicuję, aby serial zakończył się tym, że Will z Hanką wylądują razem w celi, a Chilton będzie puszczał do nich wycieczki i dźgał patykiem, aby robili fajne sztuczki.

    Odpowiedz
  12. Anonimowy

    Akurat to, że Abigail z 2 odcinka była halucynacją, było oczywiste. Pokazano to już w tamtym odcinku chyba tak łopatologicznie, że bardziej się nie dało. Mamy scenę, w której siedzą z Willem na stopniach w kościele, nagle na szyi Abigail pojawia się rana po poderżnięciu gardła, dziewczyna znika. Will siedzi sam. Już samo to wydaje się wystarczające, żeby ogarnąć, o co chodzi. Chwilę później mamy sceny z przeszłości: Will jest operowany, a w tym samym czasie ciało Abigail jest przygotowywane do pogrzebu. Zaszywają jej powieki, zasuwają w czarnym worku. Nie wiem, jak można było nie zrozumieć/ nie zauważyć tych scen, którym jednak poświęcono sporo miejsca, jak na 45 min epizod. Nie podoba ci się ten serial – ok, postanowiłaś po nim jeździć prawie z góry do dołu – masz prawo. Wpisy są zabawne, czytam je z przyjemnością. Jednak jeśli przyjęłaś taką mocno szyderczą formułę, wypadałoby chociaż oglądać z otwartymi oczami.

    Ta Litwa rzeczywiście wypadła dość żenująco. Nikt mi nie wmówi, że Hannibal Lecter to litewskie nazwisko albo że Misha jest litewskim imieniem. I jeszcze to “Lecter's cośtam” na bramie posiadłości, to przelało czarę, bo było już zbyt głupie, nawet jak na ten serial.

    Co do knującego Chiltona, to mam zupełnie inne odczucia. Oni niby się z nim nie zgadzają, ale ostatecznie przystają na jego propozycję. Najpierw Chilton podjudza Wergera. Potem Alanę, która poza Wergerem okazuje się najbardziej mściwą postacią w tym odcinku. Alana przychodzi do Wergera (z którym normalnie nic ją nie powinno łączyć) jako jego nowy psychiatra. Pszypadeg? 😉 Werger otwarcie mówi o zemście na Hannibalu, Alana równie otwarcie zapewnia go, że mu do niej dostarczy okazji. Chilton przekonuje Jacka, że Will będzie dobrą przynętą na Lectera i w ten sposób mają szansę go złapać. Jack idzie do Willa, ale znajduje tylko Alanę, która mówi, że Will “wie co ma zrobić”. Jak dla mnie sprawa jest jasna: wszyscy są w zmowie, a Will jak zwykle będzie odgrywał taką niejednoznaczną, pełną ambiwalencji rolę – co już mi się mniej podoba, bo to jednak w dużej mierze popłuczyny po poprzednim sezonie.

    Zębacz

    Odpowiedz
  13. Prezydent Internetu Q

    “Jednak jeśli przyjęłaś taką mocno szyderczą formułę, wypadałoby chociaż oglądać z otwartymi oczami.” – Z zasady nie mam zwyczaju podawać mętnych (tak, mimo wszystko wizje Willa SĄ mętne) poszlak jako pewników. Przyjęłam wersję, że przy takim poziomie poplątania rzeczywistości z dzikimi halunami równie dobrze Willuś mógł sobie zwidzieć pogrzeb – wyjście bardziej bezsensowne, ale mniej łopatologiczne. W poprzedniej notce wspomniałam o Abigail, ale nad akurat tym wątkiem raczej rozwodzić się nie będę.

    Nikt się nie zgadza na propozycję Chiltona. Nie chodzi o to, że Chilton podsunął komukolwiek pomysł na zemstę – Mason chciałby się mścić i bez jakichkolwiek podpowiedzi, reszta też już swoje zdanie w tej kwestii ma. Oni odrzucili jego pomoc. Takie – “Sorry, dude, jeśli sądzisz, że w obecnej sytuacji lepiej trzymać się razem, to chyba cię pogięło.”

    Odpowiedz
  14. Anonimowy

    Ja tam nie oglądam serialu, ale tak na podstawie Twoich notek to widzę tam jeden powód do odwołania – wiadomo, że jak serialowa para która przez x sezonów nie może się zdecydować na bycie razem, w końcu się schodzi to oglądalność leci od razu na łeb na szyję. A sądząc po Twoich notkach to Will z Hannibalem się już prawie że zeszli.

    Odpowiedz
  15. Astroni

    “spotyka tam Japonkę trzymającą przez dziesiątki lat, na polecenie Lectera, jakiegoś faceta w prowizorycznej celi.

    W tym momencie przestaję pisać i daję Wam dwie minuty na głęboką kontemplację tego zjawiska.”
    Przydało się, wierz mi.

    O, kasują toto! Przypomniało mi się, kiedy u siebie kiedyś na blogu zaczęłam objeżdżać (nie od razu, bo zaczęło się od totalnej radości z powodu zakochania w Douglasie Adamsie) cztery odcinki Dirka Gently. Bardzo przykro, ale spieprzyli tam chyba wszystko za wyjątkiem tematu muzycznego oraz, hm… sposobu, w jaki gra gość od tytułowej roli (a że charakterologicznie nie ma to związku z niczym, to inna sprawa). Oglądać się tego nie dało, choć na Tumbrze od groma było blogów, które obrazki strzelały tylko o tym. I… jakoś tak tego ktoś postanowił anulować to w cholerę. Czyli, rozumiecie, ktoś tam jednak ma rozum.

    Odpowiedz
  16. Astroni

    “spotyka tam Japonkę trzymającą przez dziesiątki lat, na polecenie Lectera, jakiegoś faceta w prowizorycznej celi.

    W tym momencie przestaję pisać i daję Wam dwie minuty na głęboką kontemplację tego zjawiska.”
    Przydało się, wierz mi.

    O, kasują toto! Przypomniało mi się, kiedy u siebie kiedyś na blogu zaczęłam objeżdżać (nie od razu, bo zaczęło się od totalnej radości z powodu zakochania w Douglasie Adamsie) cztery odcinki Dirka Gently. Bardzo przykro, ale spieprzyli tam chyba wszystko za wyjątkiem tematu muzycznego oraz, hm… sposobu, w jaki gra gość od tytułowej roli (a że charakterologicznie nie ma to związku z niczym, to inna sprawa). Oglądać się tego nie dało, choć na Tumbrze od groma było blogów, które obrazki strzelały tylko o tym. I… jakoś tak tego ktoś postanowił anulować to w cholerę. Czyli, rozumiecie, ktoś tam jednak ma rozum.

    Odpowiedz
  17. Astroni

    Przekonuje mnie ten powód z notkami, niewątpliwie X)

    Odpowiedz
  18. Anonimowy

    Ciekawi mnie że przy takim zapętleniu wizji nie wzięłaś pod uwagę możliwości że cała ta wyprawa Willa na Litwę to też halun. 🙂 Włoch w sumie częściowo też, nikt chyba nie mówił że Graham musi fantazjować tylko o sobie.
    I czy tylko ja, od momentu gdy na ekranie pojawiła się Alana o kulasce, olałam fabułę i wypatrywałam sceny w której wyraźniej będzie widać jej buty? Tak chodzi na zajebiście wysokich, cieniutkich szpileczkach. Z roztrzaskaną miednicą, o lasce, chwiejnym krokiem wprawdzie ale obuwie odpowiednio reprezentatywne. XD

    Koyomi

    Odpowiedz
  19. Miuki-chan

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Odpowiedz
  20. Prezydent Internetu Q

    Owszem, b&#281d&#281. I mnie to te&#380 ciekawi, jak spieprz&#261 w&#261tek z Czerwonym Smokiem, zw&#322aszcza, &#380e – powiedzmy sobie szczerze, ju&#380 w tej chwili maj&#261 koszmarnie du&#380o postaci, a przy tej ilo&#347ci &#347limak&#243w, klat i wybitnie g&#322upiej relacji Will-Hanni nie maj&#261 szans rozwin&#261&#263 ich do ko&#324ca. Osobi&#347cie kibicuj&#281, aby serial zako&#324czy&#322 si&#281 tym, &#380e Will z Hank&#261 wyl&#261duj&#261 razem w celi, a Chilton b&#281dzie puszcza&#322 do nich wycieczki i d&#378ga&#322 patykiem, aby robili fajne sztuczki.

    Odpowiedz
  21. Anonimowy

    Akurat to, &#380e Abigail z 2 odcinka by&#322a halucynacj&#261, by&#322o oczywiste. Pokazano to ju&#380 w tamtym odcinku chyba tak &#322opatologicznie, &#380e bardziej si&#281 nie da&#322o. Mamy scen&#281, w kt&#243rej siedz&#261 z Willem na stopniach w ko&#347ciele, nagle na szyi Abigail pojawia si&#281 rana po poder&#380ni&#281ciu gard&#322a, dziewczyna znika. Will siedzi sam. Ju&#380 samo to wydaje si&#281 wystarczaj&#261ce, &#380eby ogarn&#261&#263, o co chodzi. Chwil&#281 p&#243&#378niej mamy sceny z przesz&#322o&#347ci: Will jest operowany, a w tym samym czasie cia&#322o Abigail jest przygotowywane do pogrzebu. Zaszywaj&#261 jej powieki, zasuwaj&#261 w czarnym worku. Nie wiem, jak mo&#380na by&#322o nie zrozumie&#263/ nie zauwa&#380y&#263 tych scen, kt&#243rym jednak po&#347wi&#281cono sporo miejsca, jak na 45 min epizod. Nie podoba ci si&#281 ten serial – ok, postanowi&#322a&#347 po nim je&#378dzi&#263 prawie z g&#243ry do do&#322u – masz prawo. Wpisy s&#261 zabawne, czytam je z przyjemno&#347ci&#261. Jednak je&#347li przyj&#281&#322a&#347 tak&#261 mocno szydercz&#261 formu&#322&#281, wypada&#322oby chocia&#380 ogl&#261da&#263 z otwartymi oczami.Ta Litwa rzeczywi&#347cie wypad&#322a do&#347&#263 &#380enuj&#261co. Nikt mi nie wm&#243wi, &#380e Hannibal Lecter to litewskie nazwisko albo &#380e Misha jest litewskim imieniem. I jeszcze to “Lecter&#39s co&#347tam” na bramie posiad&#322o&#347ci, to przela&#322o czar&#281, bo by&#322o ju&#380 zbyt g&#322upie, nawet jak na ten serial.Co do knuj&#261cego Chiltona, to mam zupe&#322nie inne odczucia. Oni niby si&#281 z nim nie zgadzaj&#261, ale ostatecznie przystaj&#261 na jego propozycj&#281. Najpierw Chilton podjudza Wergera. Potem Alan&#281, kt&#243ra poza Wergerem okazuje si&#281 najbardziej m&#347ciw&#261 postaci&#261 w tym odcinku. Alana przychodzi do Wergera (z kt&#243rym normalnie nic j&#261 nie powinno &#322&#261czy&#263) jako jego nowy psychiatra. Pszypadeg? 😉 Werger otwarcie m&#243wi o zem&#347cie na Hannibalu, Alana r&#243wnie otwarcie zapewnia go, &#380e mu do niej dostarczy okazji. Chilton przekonuje Jacka, &#380e Will b&#281dzie dobr&#261 przyn&#281t&#261 na Lectera i w ten spos&#243b maj&#261 szans&#281 go z&#322apa&#263. Jack idzie do Willa, ale znajduje tylko Alan&#281, kt&#243ra m&#243wi, &#380e Will “wie co ma zrobi&#263”. Jak dla mnie sprawa jest jasna: wszyscy s&#261 w zmowie, a Will jak zwykle b&#281dzie odgrywa&#322 tak&#261 niejednoznaczn&#261, pe&#322n&#261 ambiwalencji rol&#281 – co ju&#380 mi si&#281 mniej podoba, bo to jednak w du&#380ej mierze pop&#322uczyny po poprzednim sezonie.Z&#281bacz

    Odpowiedz
  22. Anonimowy

    Ja tam nie ogl&#261dam serialu, ale tak na podstawie Twoich notek to widz&#281 tam jeden pow&#243d do odwo&#322ania – wiadomo, &#380e jak serialowa para kt&#243ra przez x sezon&#243w nie mo&#380e si&#281 zdecydowa&#263 na bycie razem, w ko&#324cu si&#281 schodzi to ogl&#261dalno&#347&#263 leci od razu na &#322eb na szyj&#281. A s&#261dz&#261c po Twoich notkach to Will z Hannibalem si&#281 ju&#380 prawie &#380e zeszli.

    Odpowiedz
  23. Anonimowy

    Trzy powody? Tylko trzy powody? Imposibru!~ G.

    Odpowiedz
  24. Anonimowy

    Ja mam jeden powód. Stwierdzili “cholera, przez nasz serial ten Prezydent Internetu pisze za bardzo zajebiste notki, Wania, musimy coś z tym zrobić”.Chociaż sowieckie, świąteczne koty też mogą mieć w tym jakiś udział.

    Odpowiedz
  25. Skipper

    Mam nadzieję, że do samego końca będziesz na bieżąco komentować Hannibala? Bo już mnie ciekawość zżera jak twórcy spieprzą wątek z Czerwonym Smokiem. Ślimaki mnie zachwyciły. A ślimaki przy podkładzie muzycznym to już w ogóle. :DSwoją drogą nie spodziewałam się, że zdejmą serial. 🙂

    Odpowiedz
  26. Prezydent Internetu Q

    “Jednak jeśli przyjęłaś taką mocno szyderczą formułę, wypadałoby chociaż oglądać z otwartymi oczami.” – Z zasady nie mam zwyczaju podawać mętnych (tak, mimo wszystko wizje Willa SĄ mętne) poszlak jako pewników. Przyjęłam wersję, że przy takim poziomie poplątania rzeczywistości z dzikimi halunami równie dobrze Willuś mógł sobie zwidzieć pogrzeb – wyjście bardziej bezsensowne, ale mniej łopatologiczne. W poprzedniej notce wspomniałam o Abigail, ale nad akurat tym wątkiem raczej rozwodzić się nie będę.Nikt się nie zgadza na propozycję Chiltona. Nie chodzi o to, że Chilton podsunął komukolwiek pomysł na zemstę – Mason chciałby się mścić i bez jakichkolwiek podpowiedzi, reszta też już swoje zdanie w tej kwestii ma. Oni odrzucili jego pomoc. Takie – “Sorry, dude, jeśli sądzisz, że w obecnej sytuacji lepiej trzymać się razem, to chyba cię pogięło.”

    Odpowiedz
  27. Anonimowy

    Akurat to, że Abigail z 2 odcinka była halucynacją, było oczywiste. Pokazano to już w tamtym odcinku chyba tak łopatologicznie, że bardziej się nie dało. Mamy scenę, w której siedzą z Willem na stopniach w kościele, nagle na szyi Abigail pojawia się rana po poderżnięciu gardła, dziewczyna znika. Will siedzi sam. Już samo to wydaje się wystarczające, żeby ogarnąć, o co chodzi. Chwilę później mamy sceny z przeszłości: Will jest operowany, a w tym samym czasie ciało Abigail jest przygotowywane do pogrzebu. Zaszywają jej powieki, zasuwają w czarnym worku. Nie wiem, jak można było nie zrozumieć/ nie zauważyć tych scen, którym jednak poświęcono sporo miejsca, jak na 45 min epizod. Nie podoba ci się ten serial – ok, postanowiłaś po nim jeździć prawie z góry do dołu – masz prawo. Wpisy są zabawne, czytam je z przyjemnością. Jednak jeśli przyjęłaś taką mocno szyderczą formułę, wypadałoby chociaż oglądać z otwartymi oczami.Ta Litwa rzeczywiście wypadła dość żenująco. Nikt mi nie wmówi, że Hannibal Lecter to litewskie nazwisko albo że Misha jest litewskim imieniem. I jeszcze to “Lecter&#39s cośtam” na bramie posiadłości, to przelało czarę, bo było już zbyt głupie, nawet jak na ten serial.Co do knującego Chiltona, to mam zupełnie inne odczucia. Oni niby się z nim nie zgadzają, ale ostatecznie przystają na jego propozycję. Najpierw Chilton podjudza Wergera. Potem Alanę, która poza Wergerem okazuje się najbardziej mściwą postacią w tym odcinku. Alana przychodzi do Wergera (z którym normalnie nic ją nie powinno łączyć) jako jego nowy psychiatra. Pszypadeg? 😉 Werger otwarcie mówi o zemście na Hannibalu, Alana równie otwarcie zapewnia go, że mu do niej dostarczy okazji. Chilton przekonuje Jacka, że Will będzie dobrą przynętą na Lectera i w ten sposób mają szansę go złapać. Jack idzie do Willa, ale znajduje tylko Alanę, która mówi, że Will “wie co ma zrobić”. Jak dla mnie sprawa jest jasna: wszyscy są w zmowie, a Will jak zwykle będzie odgrywał taką niejednoznaczną, pełną ambiwalencji rolę – co już mi się mniej podoba, bo to jednak w dużej mierze popłuczyny po poprzednim sezonie.Zębacz

    Odpowiedz
  28. Astroni

    Przekonuje mnie ten powód z notkami, niewątpliwie X)

    Odpowiedz
  29. Natalia SStefania Borucka

    Mnie z jednej strony ten cancel zaskoczył, bo myślałam, że Hanibal ma duży i do tego głośny fandom, ale z drugiej strony ucieszył, bo oczekiwałam dużo butthurtu, a jestem z tych, co lubią patrzeć jak soszal media płoną. Ale żadnego bólu się nie doczekałam, wszyscy byli albo okej z tym albo wręcz się cieszyli. Więc może faktycznie ten fandom był tylko głośny i nic więcej.

    Odpowiedz
  30. Anonimowy

    Ciekawi mnie że przy takim zapętleniu wizji nie wzięłaś pod uwagę możliwości że cała ta wyprawa Willa na Litwę to też halun. 🙂 Włoch w sumie częściowo też, nikt chyba nie mówił że Graham musi fantazjować tylko o sobie. I czy tylko ja, od momentu gdy na ekranie pojawiła się Alana o kulasce, olałam fabułę i wypatrywałam sceny w której wyraźniej będzie widać jej buty? Tak chodzi na zajebiście wysokich, cieniutkich szpileczkach. Z roztrzaskaną miednicą, o lasce, chwiejnym krokiem wprawdzie ale obuwie odpowiednio reprezentatywne. XDKoyomi

    Odpowiedz
  31. Miuki-chan

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Odpowiedz
  32. Prezydent Internetu Q

    Owszem, będę. I mnie to też ciekawi, jak spieprzą wątek z Czerwonym Smokiem, zwłaszcza, że – powiedzmy sobie szczerze, już w tej chwili mają koszmarnie dużo postaci, a przy tej ilości ślimaków, klat i wybitnie głupiej relacji Will-Hanni nie mają szans rozwinąć ich do końca. Osobiście kibicuję, aby serial zakończył się tym, że Will z Hanką wylądują razem w celi, a Chilton będzie puszczał do nich wycieczki i dźgał patykiem, aby robili fajne sztuczki.

    Odpowiedz
  33. Anonimowy

    Ja tam nie oglądam serialu, ale tak na podstawie Twoich notek to widzę tam jeden powód do odwołania – wiadomo, że jak serialowa para która przez x sezonów nie może się zdecydować na bycie razem, w końcu się schodzi to oglądalność leci od razu na łeb na szyję. A sądząc po Twoich notkach to Will z Hannibalem się już prawie że zeszli.

    Odpowiedz
  34. Anonimowy

    Trzy powody? Tylko trzy powody? Imposibru!~ G.

    Odpowiedz
  35. Córka Patafila

    A ja nie rozumiem czemu tak si&#281 sta&#322o, &#347limaki w slowmo i klaty s&#261 jak najbardziej spoko. Tak samo relacje mi&#281dzyludzkie kt&#243rych nie ma, klaty, robienie serialu na podstawie obrazk&#243w fangirli, klaty, ciecze, klaty, ewentualnie klaty….ehe, chyba ju&#380 wiem.

    Odpowiedz
  36. Anonimowy

    Jak przeczyta&#322am w ksi&#261&#380ce, &#380e Lecter by&#322 litewskim arystokrat&#261, kt&#243remu ruscy &#380o&#322nierze siostr&#281 zjedli, nieco mnie zatka&#322o… ile Mason Verger – kt&#243remu Hanni dla odmiany uci&#261&#322 po&#322ow&#281 twarzy – chyba nie tyle uci&#261&#322 ile nam&#243wi&#322 jego samego do zdarcia sobie twarzy..Notka urocza.Chomik

    Odpowiedz
  37. Prezydent Internetu Q

    “Jednak je&#347li przyj&#281&#322a&#347 tak&#261 mocno szydercz&#261 formu&#322&#281, wypada&#322oby chocia&#380 ogl&#261da&#263 z otwartymi oczami.” – Z zasady nie mam zwyczaju podawa&#263 m&#281tnych (tak, mimo wszystko wizje Willa S&#260 m&#281tne) poszlak jako pewnik&#243w. Przyj&#281&#322am wersj&#281, &#380e przy takim poziomie popl&#261tania rzeczywisto&#347ci z dzikimi halunami r&#243wnie dobrze Willu&#347 m&#243g&#322 sobie zwidzie&#263 pogrzeb – wyj&#347cie bardziej bezsensowne, ale mniej &#322opatologiczne. W poprzedniej notce wspomnia&#322am o Abigail, ale nad akurat tym w&#261tkiem raczej rozwodzi&#263 si&#281 nie b&#281d&#281.Nikt si&#281 nie zgadza na propozycj&#281 Chiltona. Nie chodzi o to, &#380e Chilton podsun&#261&#322 komukolwiek pomys&#322 na zemst&#281 – Mason chcia&#322by si&#281 m&#347ci&#263 i bez jakichkolwiek podpowiedzi, reszta te&#380 ju&#380 swoje zdanie w tej kwestii ma. Oni odrzucili jego pomoc. Takie – “Sorry, dude, je&#347li s&#261dzisz, &#380e w obecnej sytuacji lepiej trzyma&#263 si&#281 razem, to chyba ci&#281 pogi&#281&#322o.”

    Odpowiedz
  38. Astroni

    “spotyka tam Japonk&#281 trzymaj&#261c&#261 przez dziesi&#261tki lat, na polecenie Lectera, jakiego&#347 faceta w prowizorycznej celi.W tym momencie przestaj&#281 pisa&#263 i daj&#281 Wam dwie minuty na g&#322&#281bok&#261 kontemplacj&#281 tego zjawiska.”Przyda&#322o si&#281, wierz mi.O, kasuj&#261 toto! Przypomnia&#322o mi si&#281, kiedy u siebie kiedy&#347 na blogu zacz&#281&#322am obje&#380d&#380a&#263 (nie od razu, bo zacz&#281&#322o si&#281 od totalnej rado&#347ci z powodu zakochania w Douglasie Adamsie) cztery odcinki Dirka Gently. Bardzo przykro, ale spieprzyli tam chyba wszystko za wyj&#261tkiem tematu muzycznego oraz, hm… sposobu, w jaki gra go&#347&#263 od tytu&#322owej roli (a &#380e charakterologicznie nie ma to zwi&#261zku z niczym, to inna sprawa). Ogl&#261da&#263 si&#281 tego nie da&#322o, cho&#263 na Tumbrze od groma by&#322o blog&#243w, kt&#243re obrazki strzela&#322y tylko o tym. I… jako&#347 tak tego kto&#347 postanowi&#322 anulowa&#263 to w choler&#281. Czyli, rozumiecie, kto&#347 tam jednak ma rozum.

    Odpowiedz
  39. Anonimowy

    Ja mam jeden pow&#243d. Stwierdzili “cholera, przez nasz serial ten Prezydent Internetu pisze za bardzo zajebiste notki, Wania, musimy co&#347 z tym zrobi&#263”.Chocia&#380 sowieckie, &#347wi&#261teczne koty te&#380 mog&#261 mie&#263 w tym jaki&#347 udzia&#322.

    Odpowiedz
  40. Skipper

    Mam nadziej&#281, &#380e do samego ko&#324ca b&#281dziesz na bie&#380&#261co komentowa&#263 Hannibala? Bo ju&#380 mnie ciekawo&#347&#263 z&#380era jak tw&#243rcy spieprz&#261 w&#261tek z Czerwonym Smokiem. &#346limaki mnie zachwyci&#322y. A &#347limaki przy podk&#322adzie muzycznym to ju&#380 w og&#243le. :DSwoj&#261 drog&#261 nie spodziewa&#322am si&#281, &#380e zdejm&#261 serial. 🙂

    Odpowiedz
  41. Miuki-chan

    Ten komentarz zosta&#322 usuni&#281ty przez autora.

    Odpowiedz
  42. Anonimowy

    Polecam poogl&#261da&#263 zap&#281tlony gif z &#347limakami do “La fete triste” – Trisomie 21.Noty czyta si&#281 zajebi&#347cie mi&#322o, szczeg&#243lnie kiedy spora cz&#281&#347&#263 &#347wiata wok&#243&#322 nada w wi&#281kszym lub mniejszym stopniu jara si&#281 Hannibalem.

    Odpowiedz
  43. Astroni

    Przekonuje mnie ten pow&#243d z notkami, niew&#261tpliwie X)

    Odpowiedz
  44. Natalia SStefania Borucka

    Mnie z jednej strony ten cancel zaskoczy&#322, bo my&#347la&#322am, &#380e Hanibal ma du&#380y i do tego g&#322o&#347ny fandom, ale z drugiej strony ucieszy&#322, bo oczekiwa&#322am du&#380o butthurtu, a jestem z tych, co lubi&#261 patrze&#263 jak soszal media p&#322on&#261. Ale &#380adnego b&#243lu si&#281 nie doczeka&#322am, wszyscy byli albo okej z tym albo wr&#281cz si&#281 cieszyli. Wi&#281c mo&#380e faktycznie ten fandom by&#322 tylko g&#322o&#347ny i nic wi&#281cej.

    Odpowiedz
  45. Anonimowy

    Ciekawi mnie &#380e przy takim zap&#281tleniu wizji nie wzi&#281&#322a&#347 pod uwag&#281 mo&#380liwo&#347ci &#380e ca&#322a ta wyprawa Willa na Litw&#281 to te&#380 halun. 🙂 W&#322och w sumie cz&#281&#347ciowo te&#380, nikt chyba nie m&#243wi&#322 &#380e Graham musi fantazjowa&#263 tylko o sobie. I czy tylko ja, od momentu gdy na ekranie pojawi&#322a si&#281 Alana o kulasce, ola&#322am fabu&#322&#281 i wypatrywa&#322am sceny w kt&#243rej wyra&#378niej b&#281dzie wida&#263 jej buty? Tak chodzi na zajebi&#347cie wysokich, cieniutkich szpileczkach. Z roztrzaskan&#261 miednic&#261, o lasce, chwiejnym krokiem wprawdzie ale obuwie odpowiednio reprezentatywne. XDKoyomi

    Odpowiedz

Leave a Reply